Czech Jakub Kornfeil, który zasłynął widowiskowym lotem po najechaniu na upadający motocykl w Le Mans, zmuszony został do zakończenia kariery w mistrzostwach świata Moto3.

26-latek był już na wstępnej liście startowej na sezon 2020 i miał w tym roku reprezentować hiszpański zespół BOE Skull Rider Mugen Race, ale poinformował właśnie, że postanowił jednak zakończyć karierę. Powodem jest brak wystarczającego wsparcia finansowego, co uniemożliwi sympatycznemu Czechowi pokrycie kosztów startów i wniesienie do teamu niezbędnego budżetu.

Nie jest to pierwszy taki przypadek w historii zespołu, który w czasach swoich startów w Suzuki założył zawodnik MotoGP, Aleix Espargaro. Dwa lata temu karierę postanowił zakończył młody Juanfran Guevara, który wolał skupić się na zakończeniu nauki i prowadzeniu biznesu, który pozwoli mu zarabiać, zamiast przepalać pieniądze na torze.

Jak się okazuje, Czech, który pięć razy stał na podium mistrzostw świata, nie otrzymał także obiecanego wynagrodzenia od swojej ubiegłorocznej ekipy, niemieckiego teamu PrustelGP i nie był w stanie zamknąć budżetu. Tym bardziej, że wsparcie – według portalu SpeedWeek – ograniczył jego dotychczasowy główny sponsor, Redox.

Po wycofaniu się Kornfeila pojawiły się głosy, że na jego miejsce mógłby wskoczyć inny młody zawodnik, Tom Booth-amos, który debiutował w cyklu Grand Prix rok temu. „Tak dzwonili do mnie i pytali, ale nie mam pieniędzy aby kupić sobie posadę” – Brytyjczyk skomentował jednak na Twitterze.

Kto zajmie miejsce Kornfeila? Nie jest to jasne, choć on sam polecał podobno na swoje miejsce Włocha Ricardo Rossiego. Tak czy inaczej, że potencjalny kandydat prawdopodobnie będzie musiał wnieść do ekipy przynajmniej dwieście tysięcy euro, czyli blisko 850 tys. złotych. Nie jest jednak tak, że w wyścigach pieniądze jeżdżą same, a posadę kupić sobie może przeciętniak z zasobnym portfelem. Realia są jednak takie a nie inne i by przebić się do pierwszej dziesiątki mistrzostw świata (która zazwyczaj nie musi już płacić) nie wystarczy jedynie talent, którego przecież w stawce Grand Prix nie brakuje…

Będzie Wam brakowało Kuby?