Powoli portal MotoRmania zmienia się w stronę informującą głównie o przesunięciu imprez ze świata wyścigów motocyklowych z powodu koronawirusa, ale nic na to nie poradzimy. Tym bardziej, że właśnie odwołano jedne z najsłynniejszych zmagań na świecie.

24-godzinny wyścig w Le Mans, trzecia runda FIM EWC sezonu 2019-2020, miał odbyć się w dniach 18-19 kwietnia, ale – podobnie jak w przypadku wielu innych zmagań z MotoGP na czele – decyzja na szczeblu rządowym nie pozostawiła organizatorom wyjścia.

Francja wprowadziła zakaz organizowania imprez masowych, stąd władze FIM EWC musiały przesunąć 24h w Le Mans z kwietnia na wrzesień. Tym sposobem legendarny wyścig będzie ostatnią rundą sezonu 2019-2020 i odbędzie się po rywalizacji na torze Suzuka, na którym do tej pory rozstrzygały się zazwyczaj losy tytułu.

Co ciekawe, zaledwie dwa tygodnie po Le Mans na innym francuskim torze, Paul Ricard, odbędzie się 24-godzinny wyścig Bol d’Or, pierwsza runda FIM EWC sezonu 2020-2021.

Przypomnijmy; w FIM EWC ścigają się dwa polskie zespoły; Wójcik Racing Team, który wystawia dwa motocykle oraz LRP Poland, a także Paweł Szkopek, który w dwóch pierwszych rundach sezonu 2019-2020 reprezentował ekipę Maco Racing.