W Polsce wykorzystujemy pit bike’i głównie w halach i na asfalcie. To dobrze, ale można dodać jeszcze jeden, bardzo efektywny rodzaj treningu.

Pit bike, drogowe opony i trochę płaskiego gruntu – to wszystko co potrzeba.

Ćwiczenia flat trackowe są bardzo efektywne dlatego, że mamy do dyspozycji wyjątkowo niską przyczepność. Kiedy przyczepność jest duża, na przykład na asfalcie, często zdarza się, że utrwalamy błędy i złą pozycję – jakbyśmy nie siedzieli, i jakbyśmy nie pracowali ciałem, i tak, nawet przy relatywnie dużych złożeniach opony trzymają. Na flat tracku jeżeli nie zarządzasz ruchem swojego ciała szybko, od razu leżysz przy niewielkim nawet złożeniu. Dlatego tutaj dużo szybciej zaczynamy korygować pozycję ciała i wypracowywać prawidłowe reakcje, co procentuje na dużym motocyklu na asfalcie. To dlatego Rossi i Marquez większość swoich treningów przeprowadzają na flat tracku właśnie.

Do ćwiczenia wejścia i wyjścia z zakrętu tym razem wybraliśmy pit bika’a. Drogowe opony, czy slicki świetnie zdadzą egzamin – możecie jeszcze dopompować tył na maksa, aby mniej trzymał.

Co ma nam dać to konkretne ćwiczenie?

To konkretne zadanie ma nas nauczyć jak ważna jest redukcja wykorzystana przy hamowaniu, że należy jej dokonać równocześnie z rozpoczęciem hamowania ( i w tym przypadku z rozpoczęciem procesu skrętu). Uaktywniamy jednocześnie swoje ciało poprzez zrozumienie, że zarządzanie uślizgiem w duży stopniu odbywa się poprzez kąt nachylenia motocykla i ułożenia ciała względem kąta nachylenia maszyny. Budujemy jednocześnie wyczucie uślizgu i wykorzystanie uślizgu do zmiany kierunku motocykla podczas hamowania – bardzo przydatne przy wejściu bokiem w zakręty podczas jazdy sportowej ( i nie tylko :)).

Zasada ćwiczenia

Potrzebujecie płaski gruntowy plac. Jeździcie od nawrotu do nawrotu. Nawrót mogą wyznaczać opony lub pachołki, które będą apexem zakrętu. Wystarczy dystans około 20-30 metrów. W tym ćwiczeniu eleminujemy użycie przedniego hamulca – najlepiej wymontować klamkę, aby nie kusiło :).

Waszym zadaniam jest :

a) jechać na trójce na prostej

b) redukować do dwójki przy jednoczesnym użyciu tylnego hamulca

c) używać hamulca tak aby nie blokować tylnego koła

d) wywoływać slajd tylnego koła, poprzez jednoczesną redukcję ( hamowanie silnikiem), użycie tylnego hamulca i zwiększanie kąta złożenia maszyny. Tak, aby w procesie dohamowania do apexu jednocześnie zmieniać kierunek ustawiając motocykl optymalnie do wyjścia z zakrętu

e) wyjście na uślizgu z zakrętu przy jednoczesnym pionowaniu motocykla i zapewnianiu mu jak największej przyczepności.

Ważne rzeczy na które należy zwrócić uwagę

  1. Siedzenie z przodu
Strzałka pokazuje ile miejsca jest na siedzeniu z tyłu za Pejserem. Nie da się efektywnie kontrować uślizgów siedząc z tyłu. Weryfikujcie na nagraniach czy siedzicie z przodu.

2. Negatywna pozycja pomaga w uzyskaniu uślizgu

Zielona strzałka odzwierciedla kąt pochylenia kierowcy w stosunku do czerwonej strzałki, która jest kątem nachylania motocykla. Takie „negatywne” ułożenie ciała ułatwia obniżenie przyczepności. Ułatwi nam wprowadzenie motocykla w pożądany uślizg.

2. Odprostowanie motocykla i zmiana pozycji ciała na wyjściu z zakrętu.

Na wyjściu chodzi nam o jak najszybsze złapanie przyczepności, a zatem podnosimy motocykl do góry jak najszybciej, aby zapewnić jak największą powierzchnie opony na gruncie. Pomagamy sobie poprzez zdecydowane przełożenia ciała do wewnętrznej strony.

Praca ciałem zademonstrowana na dwóch powyższych zdjęciach polega na wykorzystaniu dwóch przeciwstawnych pozycji – jedna obniża przyczepność generowaną przez motocykl i opony, a druga ją zwiększa. Uruchomienie ciała w tym ćwiczeniu pozwoli nam lepiej zrozumieć te zasady, a częste powtarzanie tej zabawy zamieni nasze reakcje w odruchy. Sprawi, że jazda z wykorzystaniem sporadycznych uślizgów stanie się dla nas komfortową normą, a nie wydarzeniem, o którym opowiadamy przez rok znajomym.

Zobaczcie nasz materiał i bawcie się dobrze 🙂