Wypadek z kolegą – jak zrujnować motocyklową sobotę?
Piotr Jędrzejak
21 sierpnia 2012

Jest weekend, piękna pogoda, a w okolicy masz trasy z ciekawymi widokami i jeszcze bardziej interesującymi zakrętami. Zbierasz więc kolegów, wyciągasz swoje über-fajne Ducati GT1000 i jedziecie polatać. Jest wspaniale. Zresztą, zobaczcie sami na poniższym klipie – do momentu 1:25 wszystko idzie zgodnie z planem. Później, cóż… To jest właśnie przykład, dlaczego warto zachować dystans przed poprzedzającym motocyklem nawet, jeżeli to kolega.

Przypatrzcie się jeszcze raz – na domiar złego przedostatni motocyklista w kolejce też zalicza glebę. Myślicie, że może to być efekt skupienia uwagi i wzroku na poboczu, zamiast na zamierzonej trasie? Kierowcy czerwonego Dukata nic się nie stało, a sam motocykl na szczęście nie ucierpiał zbyt mocno, jak widać tutaj:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły