Uślizg tylnego koła na FZ1 – było blisko!
Piotr Jędrzejak
26 kwietnia 2013

Kolejny film z legendarnego Mulholland Drive – tym razem obyło się bez gleby, a do tego mamy wypowiedź samego ridera. Zanim przekonacie się „co i dlaczego”, obejrzyjcie uślizg w slow motion!

Jak napisał kierowca Fazera 1000, powodem całego zamieszania był niski bieg (wygląda na to, że jedynka), dość solidne odkręcenie manetki i być może brudny asfalt. My dodamy do tego, że pozycja na motocyklu wcale nie sprzyjała bezpiecznemu pokonywaniu zakrętów… Krótko mówiąc do potężnego, litrowego Fazera (zwanego nie bez powodu Kill-Faz) trzeba mieć respekt – szczególnie, jeżeli nie jest się doświadczonym riderem…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły