Street Triple pomaga w przemyśle kosmicznym
Piotr Jędrzejak
8 maja 2012

W Street Triplu testowane są części rakietowe. I nie chodzi tu o model Rocket III.

XCOR Aerospace, amerykańska prywata firma zajmująca się silnikami rakietowymi i w ogóle przemysłem kosmicznym, doszła do wniosku, że najlepszym sprawdzianem dla ich części, będzie zamontowanie ich w Triumphie. Żeby być pewnym, że nie rozpadną się w silniku rakietowym. Dokładniej rzecz biorąc chodzi o łożyska, które docelowo będą montowane w ich 3-cylindrowej pompie tłokowej paliwa rakietowego.

Okazało się, że 3-cylindrowy silnik 675 po niewielkich modyfikacjach jest bardzo dobrym nośnikiem, ponieważ produkuje mniej więcej tyle samo koni mechanicznych, co pompa (niezła pompa, prawda?) stosowana w statku kosmicznym Lynx. Ważnym czynnikiem jest też fakt, że taki test (czyli zakup i modyfikacja motocykla oraz zrobienie nim trochę kilometrów dookoła Roswell) jest znacznie tańszy. Z każdą przejażdżką dodaje się godziny, a nie minuty testu. Szczególnie, że 60 sekund na platformie do testowania pomp to koszt 500 dolarów.

http://youtu.be/2XB_LhfopDw

20-godzinna przejażdżka Street Triplem z kosmicznymi łożyskami XCOR, równa się 400 wylotom Lynxa. Dzięk temu, firma zaoszczędziła około pół miliona dolarów netto. Triumphowi nic się nie stało, łóżyska się sprawdziły i teraz polecą w kosmos, a ekipa XCOR ma fajną zabawę na motocyklu.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły