Smart z silnikiem Hayabusy – generator radochy
Piotr Jędrzejak
18 września 2013

Wiemy, wiemy. Podobne rzeczy były już milion razy. Nieduży samochód, najlepiej z napędem na tylną oś, z zamontowanym silnikiem pochodzącym z Yamahy R1 lub Hayabusy – w zależności od preferencji. Ale tylko popatrzcie na to, co się dzieje na filmie. Wskazówka obrotomierza prawie cały czas uderza o ogranicznik, a tylne opony tracą swój bieżnik wprost proporcjonalnie do czasu otwarcia przepustnicy. Sam Smart – bo to on jest tym razem biorcą serca od Hayabusy – zachowuje się jak dzikuś, ślizga się, generuje kłęby dymu, jest totalnie irracjonalny.

Uwielbiamy to. Może i ta zabawa rzeczywiście jest trochę tandetna, uwielbiamy to.

http://www.youtube.com/watch?v=PFT3sTkR5sI

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły