Rocketshield: koszmarny dach na motocykl!
Piotr Jędrzejak
13 listopada 2013

To jest prawdziwy, opatentowany wynalazek. Serio.

Rocketshield, czyli osłona na Twoją (moto)rakietę, to coś, czego potrzebujesz, mimo że jeszcze o tym nie wiesz. Takie jest przynajmniej założenie wynalazcy, aczkolwiek nasze zdanie jest zgoła odmienne. Wynalazek ma już swoje lata, ale mimo wszystko postanowiliśmy się nim tutaj podzielić, w końcu codzienna dawka humoru jeszcze nigdy nie była szkodliwa. Cele konstrukcyjne tego czegoś są przejrzyste. Osłona ma chronić przed deszczem, dawać cień od słońca, a przy okazji nie utrudniać życia. Do tego, nawet jadąc 240 km/h można siedzieć w wyprostowanej pozycji! A jak wiadomo, wszelkie podniesienie komfortu jazdy to również podniesienie bezpieczeństwa. Rocketshield wydaje się być idealnym wynalazkiem dla motocyklistów!

Ale chyba tylko dla tych niewidomych. Obecna na zdjęciach Ninja ZX-10R (też mieliśmy problem, aby ją rozpoznać) wygląda trochę jak przybysz ze świata science-fiction. Albo jak połączenie Fiata Multipla z… drugą Multiplą. Gdyby tego mało, osłonę można zamówić w kolorze fluorescencyjnym pomarańczowym, aby pasowała do kamizelki. Wtedy na pewno wygląda jeszcze lepiej. My wysiadamy, a Wy popatrzcie sobie na zdjęcia.

Bardziej obcy, czy bardziej Multipla?
Trzeba przyznać, że akurat system montażu jest przemyślany.
Jednak Multipla.
Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły