Progi zwalniające wrogami motocyklistów?
Piotr Jędrzejak
18 grudnia 2012

Próg zwalniający, leżąc policjant, garb, czy jakkolwiek by go nie nazwać…Ta część infrastruktury zazwyczaj dla nas motocyklistów nie jest niebezpieczna.

Tym bardziej w przypadku posiadania motocykla z trochę wyższym zawieszeniem, wtedy progi stają się wręcz ciekawym urozmaiceniem! W tych dwóch przypadkach jednak, próg okazał się zgubny…

Pierwszy z nich to zwykły motocyklista w Rosji, nagrany zwykłą kamerą pokładową zamontowaną w samochodzie. Chłopak nie dość, że przyjął złą pozycję na „wybiciu”, to jeszcze w panice wcisnął przedni hamulec. Chłopak przeżył, ale ciężko powiedzieć, czy wyszedł z tego bez szwanku – mało prawdopodobne, szczególnie zwracając uwagę na brak kasku. Oglądajcie od 3:05.

Drugi przykład to policjant motocyklista (taki prawdziwy) na leżącym policjancie w Meksyku. Grupa zmobilizowanych funkcjonariuszy była częścią eskorty prezydenckiej, a nasz bohater przejął się swoją funkcją aż za bardzo. Dojeżdżając do progu zwalniającego, wygląda na to, że ani nie zwolnił, ani nie dopasował swojej pozycji na motocyklu. W odpowiedzi jego ciężki, policyjny criuser dosłownie wystrzelił z tylnego zawieszenia. Policjant na szczęście był tylko poobijany.

http://youtu.be/tnN_2rXS3Nw

A czy Wy znacie lub sami mieliście przygodę z progiem zwalniającym?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły