Odpalanie motocykla na pych – jak to zrobić?
Piotr Jędrzejak
31 grudnia 2013

Nigdy nie wiadomo, kiedy taka wiedza może się przydać!

Odpalanie motocykla na pych może zaszkodzić silnikowi, więc proponujemy nie robić tego na co dzień – w końcowym rozrachunku nowy akumulator będzie tańszym rozwiązaniem. Jednak jeżeli wyładowana bateria zaskoczy Was w najmniej oczekiwanym momencie (jak wskazują Prawa Murphiego, zawsze tak jest), tajemna wiedza odpalania silnika na pych może okazać się zbawienna.

Pomysł na opisanie tego powstał gdy czystym przypadkiem natknęliśmy się w internecie na video-poradnik. W gruncie rzeczy nie jest to nic trudnego. Pamiętaj złożyć stopkę, włączyć zapłon, ustawić kill-switch w odpowiednim położeniu i upewnić się, że jest paliwo. Nie zaszkodzi też, jeżeli znajdziesz drogę z górki. Doświadczenie i fizyka podpowiadają, że lepiej robić to z wciśniętym sprzęgłem na dwójce, a czasem trójce, ponieważ na pierwszym biegu znacznie łatwiej zablokować tylne koło. Po wrzuceniu 2-ki, biegniesz z motocyklem i popuszczasz dźwignię sprzęgła – wtedy silnik powinien odpalić. Jak tylko to się stanie, momentalnie znowu wciskasz sprzęgło – nie chcesz przecież, żeby motocykl Ci uciekł.

Jak widać na przykładzie sporego (pod względem pojemności oraz masy) Fazera 1000, nie jest to wcale takie trudne. Jeżeli jednak masz kogoś, kto mógłby popchnąć – nie wahaj się poprosić o pomoc.

Istnieje taka opcja (dość prawdopodobna zresztą), że koło jednak się zablokuje lub motocykl zwyczajne się zatrzyma. Wtedy zmieniasz technikę. Powtarzasz całą procedurę, biegniesz z motocyklem i gdy już osiągniesz odpowiednią prędkość – wskakujesz tyłkiem na kanapę motocykla aby go dociążyć. Milisekundę przed wylądowaniem na motocyklu puszczasz sprzęgło, silnik odpala. Wtedy znowu łapiesz sprzęgło, aby motocykl nie odjechał sam. Pamiętaj jednak, że w ten sposób łatwo stracić równowagę i przewrócić sprzęt.

W razie czego kolega  zawsze pomoże w popchnięciu albo użyjecie techniki od koła drugiego motocykla! Przecież odpalanie z kabli rozruchowych jest zbyt łatwe i zbyt nudne. 😉

Jeżeli macie własne uwagi na ten temat – piszcie!

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły