Luksemburg wprowadza nowe pasy w zakrętach, aby podnieść bezpieczeństwo motocyklistów
Piotr Jędrzejak
14 grudnia 2018

Cel? Odsunąć motocyklistów od środka jezdni. Po co? Aby zminimalizować ryzyko kolizji z pojazdem z naprzeciwka. 

Pod koniec czerwca 2018 roku rząd w Luksemburgu wprowadził testowy program nowego oznakowania poziomego. Specjalne białe pasy znajdujące się w zakrętach tuż przy środkowej linii oddzielającej przeciwne pasy ruchu, znalazły się póki co jedynie na drodze nr N25 pomiędzy miastami Wiltz oraz Kautenbach. Jest to trasa górska, bardzo kręta i popularna wśród motocyklistów.

Stosując to rozwiązanie, Luksemburg opierał się na podobnym projekcie wprowadzonym dwa lata wcześniej w Austrii. Tuż przy środkowej linii maluje się dodatkowe, białe znaki poziome. Omijając je, motocykliści odsuwają się od osi jezdni, jednocześnie minimalizując ryzyko kolizji z pojazdem nadjeżdżającym z naprzeciwka, a tym samym zwiększa się pole widzenia motocyklisty. Bezpieczeństwo podniesione, cel osiągnięty.

Górskie drogi publiczne to nie tor. Szybka jazda po krętej trasie jest świetna, ale nie zawsze do końca wiemy, co może nas spotkać w środku lub za zakrętem. Dlatego warto wykorzystać każdą technikę, aby podnieść bezpieczeństwo i skuteczność swojej jazdy. W tym przypadku chodzi o trajektorię pokonywania zakrętów.

Analizując projekt, władze Luksemburgu podzieliły jezdnię na trzy strefy:

– Strefa 1, zielona, bezpieczna. Tutaj motocyklista teoretycznie nie musi martwić się o kolizję. Do tego ma najszersze pole widzenia.

– Strefa 2, pomarańczowe, podwyższone ryzyko. Blisko osi jezdni występuje ryzyko kolizji z pojazdami nadjeżdżającymi z naprzeciwka.

– Strefa 3, czerwona, niebezpieczna. Jazda w zakrętach pod prąd powoduje ryzyko często nieuniknionego zderzenia czołowego.

Władze Luksemburgu przed wprowadzeniem nowych znaków poziomych przeprowadziły obserwacje zachowania. Na 269 motocyklistów, aż 78% jechało swoim pasem, ale tuż przy linii ciągłej. Zaledwie 10% znajdowało się w zielonej strefie zewnętrznej, ale aż 12% motocykli przekroczyło linię ciągłą, jadąc przynajmniej częściowo pod prąd.

Po wprowadzeniu nowych pasów, władze znowu przeprowadziły obserwacje. Z grupy 242 motocykli, tym razem zaledwie 1% wystawał pod prąd, a to najważniejsza zmiana. W żółtej strefie tuż przy linii jechało 42% jednośladów, ale aż 57% motocyklistów znalazło się w bezpiecznej strefie, na zewnętrznej części zakrętu.

Po tak pozytywnych wynikach kilkumiesięcznego programu pilotażowego na drodze N25, władze Luksemburgu planują rozszerzyć projekt nowych „pasów bezpieczeństwa” na kolejne kręte drogi często uczęszczane przez motocyklistów.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły