Gymkhana na ciężkiej Hayabusie? Można!
Piotr Jędrzejak
30 grudnia 2014

Motocykl ważący 266 kg na mokro, o rozstawie osi 1480 mm może nie jest najlepszym wyborem, ale i tak daje radę!

Hayabusa to świetny sportowy turystyk do bardzo szybkich podróży. Hayabusa to też trafiony wybór do wyścigów na ćwiartkę oraz do zamontowania turbo. Jeżeli chcielibyście zbudować maszynę do driftu, to tutaj również Hayabusa jest dobrym pomysłem. Generalnie Hayka jest legendarna. Jednak istnieją pewne przypadki, w których Hayabusa nie jest idealna. Na przykład nie polecamy jej na pierwszy motocykl. Nie sprawdzi się też w wyścigach torowych. Ani w gymkhanie… Nie wmówicie nam, że motocykl ważący 266 kg na mokro, o rozstawie osi 1480 mm jest najlepszym wyborem do bardzo szybkiej i bardzo ciasnej jazdy pomiędzy pachołkami! Ale jeżeli się chce, to można! Sprawdźcie żywy i jeżdżący dowód na potwierdzenie tej tezy! Gość naprawdę daje radę!

Jeżeli chcielibyście trochę bardziej absurdalne propozycje motocykli do gymkhany, nie musicie daleko szukać. Przecież sami wystartowaliśmy  w warszawskiej rundzie Gymkhany GP na Hondzie CTX1300… Waży 338 kg na sucho i ma rozstaw osi 1645 mm. Ten test znajdziecie w numerze MotoRmanii 10/2014, a w skrócie powiemy Wam, że może nie byliśmy tak szybcy, jak ten Japończyk na Hayce, ale było naprawdę zabawnie, a największym ograniczeniem okazał się… niski prześwit!

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły