Bezbronny kociak na skrzyżowaniu – motocyklistka śpieszy na pomoc!
Piotr Jędrzejak
16 listopada 2015

Możesz być najtwardszym z twardych motocyklistów, należeć do gangu i nie rozstawać się ze swoim kastetem, a mimo wszystko moment, w którym ta motocyklistka ratuje kociaka, nazwiesz słodkim.

Zwykła motocyklistka, zwykła Honda CBR250R i codzienna podróż do pracy z kamerką na kasku. Stojąc na czerwonym, motocyklistka kątem oka zauważyła coś nietypowego na skrzyżowaniu. Była przekonana, że to liść, więc początkowo nie zwróciła większej uwagi. Gdy zorientowała się, że „liść” jest tak naprawdę rudym, bezbronnym kociakiem, natychmiastowo rozpoczęła akcję ratunkową!

Kot pojawia się w 12 sekundzie, wypada spod czerwonego samochodu.

Kociak miał ogromne szczęście, że nie wpadł pod koła przejeżdżających samochodów… Zastanawiacie się co było dalej? Motocyklistka mogła zabrać kociaka w plecaku, ale doszła do wniosku, że to będzie zbyt stresujące. Dlatego powiadomiła szefa, że się spóźni i zadzwoniła po męża. Pojechała po transporter dla kota i zawiozła go do swojego biura, aby móc mieć na niego oko. Następnie wróciła po motocykl, a w porze lunchu zamieniła się z mężem na samochód, aby zabrać kociaka do domu.

Rozwiewając kilka wątpliwości: kociak wypadł z samochodu, prawdopodobnie ogrzewał się gdzieś w podwoziu. Motocyklistka skontaktowała się z właścicielką auta, kociak nie należał do niej. Jeżeli zastanawiacie się, czy motocyklistce nie jest głupio, że przez pół minuty nie zauważyła kociaka na skrzyżowaniu – tak, jest jej głupio. Ale teraz zwierzak jest bezpieczny, ma nowy dom i nazywa się Skidmark [tzn. ślady opon]. Jeszcze tego samego dnia Skid był na wizycie u weterynarza – ma ok. 4 tygodnie i wszystko z nim w porządku.

Chcecie sprawdzić co u motocyklistki i Skidmarka?

Ciekawostka: Od momentu opublikowania, w ciągu miesiąca, film obejrzało ponad 3,5 miliona osób. Z racji tego, że film stał się popularny, a motocyklistka używała kamery GoPro (znacie ich hasło? „Be a hero”) i rzeczywiście została bohaterką, firma wysłała jej paczkę z upominkami:

P.S.: Tym razem „akcja ratunkowa” skończyła się dobrze, ale w takich momentach nie można zapominać o rozsądku… Tak jak w przypadku kobiety, która chciała uratować kaczki, a spowodowała śmiertelny wypadek.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły