Kawasaki zwróciło się do Dorny z prośbą o dziką kartę do jednorazowego startu w MotoGP na superbike’u – ZX-10R.

W przeszłości było kilka wspólnych testów dla zawodników MotoGP i WSBK, które odbywały się na torze w Jerez. Ten pomysł szybko został storpedowany przez Dornę kiedy okazywało się, że Johny Rea wykręcał na superbike’u lepsze czasy niż większość zawodników. Żaden z tych testów nie uwzględniał udziału czołówki MotoGP.. Ale apetyt Kawasaki na pokazanie swojego potencjału wzrósł do tego stopnia, że na 2020 postanowili się zwrócić o dziką kartę w MotoGP, chcąc wystawić Rea na superbike’u z WSBK. Odmówiono im wyjaśniając, że MotoGP dotyczy tylko motocykli prototypowych..  Patrząc na to porównanie między okrążeniami Marcqueza i Johnego można podejrzewać, że powód leżał gdzie indziej..  Nie wyglądałoby dobrze, gdyby Rea zawstydził połowę stawki na czymś co teoretycznie można kupić w salonie ( ok.. nie można, ale wiecie o co chodzi :):).