Konfiskata polskich pojazdów w Brukseli – absurdy walki z koronawirusem.
MotoRmania
2 kwietnia 2020

Policjanci z komendy Bruksela-Północ, konfiskują samochody z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi. Okazuje się, że 1/4 z nich należy do Polaków. Właściciele pojazdów naruszają obostrzenia związane z koronawirusem, bo do Belgii nie można przyjeżdżać w celach turystycznych.

Polacy, którzy mieszkają w Belgii, ale nie przerejestrowali aut, mają teraz problem. Mundurowi z Brukseli rozpoczęli akcję związaną z koronawirusem, dzięki której mogą trafić na osoby, które jeszcze nie zdążyły przerejestrować samochodów lub motocykli  – wewnątrzunijne przepisy mówią o tym, że mamy na to 6 miesięcy.

Policja z dzielnicy Bruksela Północna od ubiegłego czwartku, czyli tuż po przedłużeniu tzw. kwarantanny społecznej i zaostrzeniu kontroli jej przestrzegania, konfiskuje pojazdy z zagranicznymi rejestracjami. Jak dowiedziała się Polsat News w Brukseli, do tej pory doszło do zarekwirowania 17. aut, z czego prawie jedna czwarta należała do Polaków. W związku z tym Polacy, których samochód nie przebywał na terenie Belgii więcej niż 6. miesięcy będą musieli dochodzić swoich praw w sądzie. Jeżeli ktoś przebywał w Belgii dłużej i nie przerejestrował samochodu podlega pod karę administracyjną, którą nie jest konfiskata pojazdu, ale mandat. Z tych powodów sytuacja wydaje się absurdalna i niezgodna z prawem – jeżeli ktoś potrafi udokumentować na podstawie umowy o pracę i opłacanych rachunków, że mieszka w Belgii i nie jest turystą jego prawo ewidentnie jest w tej chwili łamane.

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się: