Dzisiaj przeprowadziliśmy rozmowy z importerami motocykli z Chin.. Oto czego się dowiedzieliśmy.

Pomimo, iż nikt nie ma wątpliwości, że recesja gospodarcza da się nam wszystkim ostro we znaki to, o dziwo nastroje osób, które importują maszyny z Chin są zaskakująco pozytywne. Wynika to z faktu, że mają bliskie kontakty w Chinach i nie polegają na doniesieniach medialnych ale na relacjach osób „z pierwszej ręki”. „W Chinach już działa wszystko normalnie” powiedział nam dzisiaj Michał Minkina – szef „Barton Motors”. „Do nas kontener wyszedł już 28 lutego, a dzisiaj wszystkie fabryki pracują w Chinach pełną parą. Nawet prowincje najbardziej dotknięte wracają do pracy na całego”. Jeżeli powtórzymy chiński schemat walki z epidemią to może się okazać, że w maju rzeczywiście wszystko zacznie wracać do normy, a my do normalnego życia. Wrócimy na tory, na treningi – wszystko powoli ruszy. WSBK potwierdziło właśnie kalendarz uwzględniający odbycie się rund zaplanowanych na maj ( niestety od wczoraj już wiemy, że włoska runda z powodu restrykcji rządowych na pewno się nie odbędzie, ale pozostałe na razie stoją mocno w majowym kalendarzu).  To będzie trudny rok, ale szansa na „rozruch” w maju wydaje się bardzo realna.