Rękawice Held Evo Thrux to rękawice ze sportowej, bardzo wysokiej półki. W swojej konstrukcji mają skórę kangura, elementy kevlarowe, płaskie szwy oraz elastyczne panele. Rinas sprawdza w praktyce, czy te rękawice dają radę na torze!

Joł joł JOOOU! Kto z Was czytał, ten wie, a kto nie wie – ten właśnie się dowie. Dopiero co na MotoRmanii publikowaliśmy mój test kasku HJC RPHA 11, w który na sezon 2016 wyposażyły mnie Dobre Sklepy Motocyklowe. Kto nie czytał, zapraszam!

Held Evo Thrux rękawice test rinas (3)

Bezpieczeństwo

No dobra, kask-kaskiem, ale teraz czas brać się dalej za robotę. Opiszę Wam zatem – i to tak konkretnie – rękawice w jakich ścigam się w tym roku! Rok temu i na początku tego roku jeździłem w RST Tractech Evo Race, jednak razem z Dobrymi Sklepami zdecydowaliśmy, że… może czas na zmiany? Tym sposobem, na warsztat wjechały Heldy! Nie miałem do czynienia z tą marką, znałem jedynie opinie o solidności… A więc jak z tym bezpieczeństwem? Cóż, przetestowałem je już ekstremalnie. Miałem (stosunkowo lekki wprawdzie) wypadek podczas deszczowej rundy w Poznaniu – i co? I nic. Na rękawicy nie ma śladu. Na pewno deszcz i mokry asfalt mocno pomogły w ograniczeniu strat (mniejsze tarcie), ale nie zmienia to faktu, że… jest OK. Rękawice Held Evo Thrux mają kevlarowe protektory, a więc chyba jest dobrze!

Held Evo Thrux rękawice test rinas (9)

Dopasowanie do ciała i wygoda

Trochę detali technicznych znajdziecie na Dobrych Sklepach Motocyklowych. Moje opinie – bo chyba jednak ich szukacie, a nie książkowo-folderowych tekstów…? Cóż. Jak zwykle będę szczery :) Rękawice są… bardzo specyficzne. Szwy na palcach (oprócz kciuka) nie są od środka, a od zewnątrz! Sprawia to wrażenie, że wkładając rękawicę i palce w otworki, masz dziwne wrażenie, że… zakładasz drugą skórę. Brrr, aż mnie ciarki przeszły, dziwnie to brzmi! Co nie zmienia faktu, że tak właśnie jest. Rękawice na początku było mega ciężko włożyć – przez chwilę obawiałem się, że wybraliśmy za mały rozmiar! Jednak jest tak ze względu właśnie mega dobrego dopasowania i bardzo dużej dokładności… nigdzie nie ma żadnych „luzów”, czy wolnej przestrzeni. Kolejną super sprawą jest naprawdę mocne dopasowanie „finalne” za sprawą podwójnego zapięcia. Mamy więc dwa „dopinacze”. Jeden cienki pasek na poziomie nadgarstka, a drugi już w miejscu gdzie rękawica opina kurtkę/kombinezon, a więc standardowo. Szczerze, to w życiu jeździłem w rękawicach 6 czy 7 producentów, a Heldy które mam na ten rok najdokładniej dopasowały się do mojej ręki. Co jednak wbrew pozorom ma też swój minus! Strasznie denerwuje mnie ich zakładanie… Schodzi się z tym długo, trzeba zakładać je powoli, centymetr po centymetrze – inaczej się nie da… No ale coś za coś, zakładasz je 15 sekund dłużej, ale dostajesz zupełnie inny poziom czucia dłoni! [przypis redakcja MRM – niezwykłe wyczucie dłoni oraz solidność materiału zapewnia pewnie skóra kangurza, która użyta została w tych rękawicach.]

Kolejna bardzo ważna sprawa – związana właśnie z dopasowaniem do ciała to świetne wyczucie kierownic i manetek. Rękawica jest dosyć cienka, co w połączeniu z mocnym dopasowaniem sprawia, że gaz będziesz czuł tak mocno, jakby sygnały przyspieszania z mózgu szły bezpośrednio do przepustnic i silnika. Nawet nie zauważysz, jak odwijasz manetę :-)

Held Evo Thrux rękawice test rinas (7)

Wytrzymałość

Nie mogę za dużo powiedzieć, bo nawet nie jeżdżę w nich od początku sezonu, a od czerwca – czyli ok. 2/3 sezonu wyścigowego przejechałem w nowych Heldach. Na razie nie ma żadnych przetarć, rozerwań, ite pe ite de. Mimo to nie ma co się podniecać – to tak jak cieszyć się w maju, że sezon obył się bez gleby, a motocyklem jeździmy przecież do października. Tak samo z moimi Heldami – na razie są dobre, ale czy są naprawdę wytrzymałe…? Zobaczymy! Jednak szczerze jestem spokojny, nic nie wskazuje na to, żeby miały się zaraz rozlecieć na części. Poza tym – ja je eksploatuję naprawdę mega mocno!! 4-dniowy weekend wyścigowy to przynajmniej 3, a czasami 6-7 wyjazdów dziennie, do każdego zdejmuję i zakładam rękawice, plus jeżdżę na limicie – na torze nie ma jazdy turystycznej, kiedy jedziesz kilkadziesiąt kilometrów i nic się nie dzieje! Tutaj non-stop hamujesz lub przyspieszasz, a więc… dłonie ciągle mocno pracują. DZIEJE SIĘ! Myślę więc, że realnie przez te kilka miesięcy, które ze mną przeszły, można porównać do 2 „średnich” sezonów na drodze albo jednego mocnego jeżdżenia non-stop od marca do października.

Held Evo Thrux rękawice test rinas (6)

Look & Lans

Powiem Wam tak. Zawsze długo dobieram kolorystykę ciuchów + malowanie motocykla… po co? Po to żeby wyglądało jak na załączonych obrazkach :) I teraz nie muszę być skromny. Ale nie bez powodu. Mocno się napracowałem żeby „LOOK & LANS – edycja RINAS 2016″ prezentował się:

Rasowo.

Sportowo.

Kolorowo.

Estetycznie.

i… SZYBKO!

;)

To tyle w temacie rękawic. Już niebawem test kombinezonu i butów! Jeżeli macie jakieś pytania i chcielibyście żebym niektóre aspekty opisał szczególnie – piszcie śmiało w komentarzach, do odważnych świat należy, a ja – na ile będę potrafił – zrobię co się da, aby zaspokoić Wasz głód wiedzy ;)

Pozdro & szerokości & przyczepności!

Rinas
(Zapraszam na FB!)

P.S.: Test rękawic RST Tractech Evo Race w których jeździłem w zeszłym sezonie przeczytacie TUTAJ.

Held Evo Thrux rękawice test rinas (5)

Held Evo Thrux rękawice test rinas (8)