Carmelo Ezpeleta, kierujący organizującą MŚ MotoGP firmą Dorna Sports, okazał się zaskakującym zwycięzcą licytacji wyjątkowej wersji Hondy CBR1000RR przygotowanej na cześć zmarłego tragicznie rok temu Marco Simoncelliego.

Śmierć Marco Simoncelliego podczas ubiegłorocznego wyścigu o Grand Prix Malezji na torze Sepang, odbiła się szerokim echem nie tylko wśród miłośników sportów motorowych. Rodzice włoskiego zawodnika, razem z jego managerem, Carlo Pernatem, założyli specjalną fundację, stawiając sobie za cel pomoc potrzebującym na całym świecie w imieniu „Super Sica”.

Aby wesprzeć „Marco Simoncelli Fondazione”, Honda przygotowała specjalny model CBR1000RR, którego owiewki pomalował Aldo Drudi, słynny designer, stojący za malowaniami kasków m.in. Simoncelliego, Valentino Rossiego czy Kevina Schwantza.

Wyjątkowy Fireblade trafił na aukcję na portalu eBay. W ten weekend zakończyła się licytacja maszyny, którą zaprezentowano po raz pierwszy podczas lipcowego wyścigu o Grand Prix Włoch na torze Mugello.

Jak donosi internetowe wydanie madryckiego dziennika „Marca”, zaskakującym zwycięzcą aukcji okazał się… szef organizującej wyścigi MotoGP firmy Dorna Sports, Carmelo Ezpeleta. Hiszpan wylicytował motocykl za kwotę 50 tysięcy Euro, ale już zapowiedział, że wpłaci na rzecz fundacji o osiem więcej, dokładnie 58 tysięcy Euro (Simoncelli ścigał się z numerem 58).

Ezpeleta odbierze motocykl za kilka tygodni, podczas targów EICMA w Mediolanie, ale potwierdził już również, że nie zamierza zabierać go do Hiszpanii. Carmelo przekaże maszynę rodzicom Marco Simoncelliego, Paolo i Roselli. Póki co nie jest jasne, czy maszyna zostanie zlicytowana ponownie.