Nie trzeba karać, można edukować.

Dylan jechał rano do pracy, postanowił zrobić to na jednym kole. W tym momencie zatrzymał go policjant, który okazał się prawdopodobnie najfajniejszym policjantem w kraju.

Policjant zaczął od tego, że wheelie może kwalifikować się pod karę pozbawienia wolności za niebezpieczną jazdę. Sam mandat to aż 8 punktów, 300 dolarów, a do tego wpis o przestępstwie drogowym do bazy danych, który w przyszłości raczej nie spodoba się ubezpieczalniom. Dalsza rozmowa przybrała jednak dość nieoczekiwany, ale bardzo przyjemny kierunek.

Pełne nagranie z sytuacji znajduje się na dole artykułu. Skrót możecie obejrzeć tutaj:


View this post on Instagram

A post shared by Motorcycle (@cyclelaw) on

Funkcjonariusz kilka razy podkreśla, że wheelie w wykonaniu Dylana wyglądało naprawdę fajnie. Mówi, że jeździ crossami od dziecka, ale tak dobrze jeździć na kole nie potrafi. Później w sympatyczny sposób tłumaczy, jak to jest z kontrolą motocykla w pionie – gdy ktoś wyjedzie, nie ma szans na reakcję. Mówi, że to nie jest warte ani punktów karnych, ani życia. Tym bardziej, że Dylan ma 21 lat. Przypomina, że to on później będzie musiał poinformować rodzinę, że motocyklista zginął, bo był głupi. Zaznacza, że sam jeździ motocyklem obklejonym jako „policja”, a i tak ludzie go nie zauważają.

Na koniec, podając Dylanowi rękę, funkcjonariusz mówi: „Zrób mi przysługę, bądź ostrożny. Nie chcę kiedyś pojawić się [na miejscu wypadku] i rozpoznać, że to Twój motocykl.”

Efekt? Dylan przyznaje: „Wyciągnąłem nauczkę i od tej pory będę jeździł na kole tylko na parkingach [które nie są publiczną drogą].”

Nagranie z całego zatrzymania: