Zarco był widziany w poniedziałek w kilku miejscach związanych z jego potencjalną przyszłością.

Jeżeli coś możemy powiedzieć o Johannie Zarco to, że jest kosmicznie uzdolnionym motocyklistą, z fatalnym podejściem do negocjacji. Miał na talerzu ofertę od Repsol Hondy, którą odrzucił na rzecz KTM’a  – jak się to skończyło wszyscy dobrze wiemy. Kiedy wiadomo było, że nie zagrzeje miejsca w Ducati powiedział, że „szybciej zagra w filmie porno niż pójdzie do Superbików” – no cóż, mało dyplomatycznie – nie wiadomo co życie przyniesie więc „nigdy nie mów nigdy”.

Kiedy było miejsce w Avinti, skomentował to twierdząc, że nie chce iść do zespołu, który nie jest z górnej półki i powtórzyć błędu z KTM’em – wyobrażacie sobie jak panowie z Avinti się musieli poczuć ? W scenie z „Ojca Chrzestnego” po spotkaniu negocjacyjnym Marlon Brando łapie za fraki syna ( Jamesa Canna) i mówi do niego : „Nigdy nie mów przy innych co myślisz!”.  Może Zarco powinien zobaczyć ten film. W każdym razie, być może drzwi do Avinti nie są jeszcze kompletnie zamknięte.

W poniedziałek Zarco przeprowadził ( w Walencji) długą rozmowę z Gigim Dall’lgną i Paolo Ciabattim z Ducati. Po spotkaniu rozmawiał jeszcze z Carlo Pernatem ( osobą odpowiedzialną za kontrakty wielu zawodników) – to właśnie oni są na zdjęciu przed ciężarówką Ducati. Ewidentnie coś jest jeszcze na rzeczy, a Zarco z desperacją stara się zostać w MotoGP. Tymczasem doskonałe miejsce, w zespole Marc VDS w Moto2 chyba nie będzie czekać wiecznie.

Czy Zarco znowu to zepsuje ??? Oby, nie – bo pomimo krytycznego tonu, tak się składa, że poznaliśmy go osobiście, wiemy jakim wspaniałym człowiekiem jest poza torem, i wiemy ( wszyscy wiedzą) jak potrafi jeździć. Trzymamy za niego kciuki :)