Valentino Rossi znów zmienia szefa mechaników
Mick
4 października 2019

W czwartek przed Grand Prix Tajlandii Valentino Rossi zdradził, że razem z końcem tego sezonu zakończy współpracę z Silvano Galbuserą. 

Z pewnością dziewięciokrotnemu mistrzowi świata oberwie się teraz od części kibiców, bo w końcu to już druga w ostatnich latach zmiana szefa mechaników. Wygląda jednak na to, że tym razem nie była do jedynie decyzja Rossiego. O ile rozstając się z Jeremym Burgessem w 2013 roku „Doktor” nieco zaskoczył Australijczyka, o tyle dzisiaj sam wydawał się nieco zdziwiony.

„Na początku sezonu nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, ale rozmawialiśmy wspólnie po Grand Prix San Marino i Silvano także chciałby zmienić tryb życia; więcej czasu spędzać we Włoszech i nie pracować pod ciągłą presją” – powiedział Rossi, sugerując poniekąd, że nie była to wyłącznie decyzja zawodnika. Z drugiej strony przyznał także; „trochę utknęliśmy”.

Podczas gdy Galbusera dołączy do zespołu testowego Yamahy, nowym szefem mechaników Rossiego zostanie Davide Munoz, który rok temu pracował w zespole Rossiego w Moto2 z ostatecznym mistrzem Pecco Bagnaią, a obecnie opiekuje się w tej samej ekipie Niccolo Bulegą.

Rossi i jego najbliższe otoczenie

Od swojego debiutu w królewskiej klasie w 2000 roku aż do końca sezonu 2013 Rossi pracował z doświadczonym Australijczykiem Jeremym Burgessem, który wcześniej kierował zespołem Micka Doohana w drodze po pięć tytułów w kategorii 500. Razem z Burgessem do Rossiego dołączyła wówczas także australijsko-belgijska ekipa mechaników Doohana, który z powodu kontuzji musiał zakończyć karierę w połowie 1999 roku; Alex Briggs, Brent Stephens, Gary Coleman i Bernard Ansiau.

Po przejściu Rossiego do Yamahy w 2004 roku do ekipy dołączył włoski inżynier od telemetrii, Matteo Flamigni, a po przygodzie z Ducati także amerykański mechanik Mark Elders, który zajął miejsce przechodzącego na emeryturę Colemana.

Najbliższe otoczenie Rossiego, nie licząc zwolnionego po aferze podatkowej managera, przez lata pozostawało bez zmian, aż wreszcie pod koniec sezonu 2013 nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. Doktor postanowił zakończyć współpracę z Burgessem, który zdecydował się w takiej sytuacji przejść na emeryturę i wrócić do rodzinnej Adelajdy.

Współpraca z Galbuserą, którego poznał dwukrotnie testując w 2010 roku z ekipą Yamahy z World Superbike pod kontuzji nogi, nie przyniosła jednak dla Rossiego przełomu. Co prawa pierwsze trzy lata (2014-2015-2016) były jego najlepszymi od czasu wywalczenia ostatniego tytułu w 2009 roku i kończyły się tytułami wicemistrzowskimi, ale później było już tylko gorzej; od ponad dwóch lat Włoch nie wygrał ani jednego wyścigu.

Kolejna zmiana szefa mechaników, tym bardziej na kogoś z Moto2, bez bezpośredniego doświadczenia w MotoGP, to spore ryzyko, które jednak może wnieść powiew świeżości w garażu Yamahy. W końcu podobna zmiana przyniosła w tym roku dużo dobrego jeśli chodzi o Mavericka Vinalesa.

Wszystko to nie oznacza jednak, że Rossi podjął już jakiekolwiek decyzje jeśli chodzi o swoją przyszłość. Sezon 2020 będzie ostatnim na mocy jego aktualnego kontraktu. Czy Włoch przedłuży umowę z Yamahą? Jak sam mówi, podejmie decyzję po pierwszych siedmiu wyścigach i musi być w nich konkurencyjny. Czy tak się stanie? W obliczu plotek jakoby z zespołem chciał pożegnać się po przyszłym sezonie Maverick Vinales, najbliższe miesiące mogą być bardzo ciekawe jeśli chodzi o padokowe plotki…

Tymczasem już w niedzielę Grand Prix Tajlandii. Zmagania MotoGP ruszą o 9 rano, a na macie tytuł mistrzowski przypieczętować będzie mógł rywal Rossiego, Marc Marquez.

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły