Nicky Hayden opuszcza GP Czech 2012
Piotr Jędrzejak
22 sierpnia 2012

Po sobotnim upadku na Indianapolis, Kentucky Kid musi dojść do siebie i nie wystartuje 26. sierpnia w Brnie.

Hayden musiał opuścić swój w zasadzie domowy wyścig na torze Indianapolis z powodu solidnego wypadku, jaki zaliczył dzień wcześniej. W pechowym zakręcie 14 stracił przyczepność (tak samo jak Stoner oraz Spies, a chwilę wcześniej Barbera) i po highsidzie katapultował się w powietrze. Skutkiem wypadku było złamanie drugiej i trzeciej kości śródręcza prawej dłoni, ale też chwilowa utrata przytomności. Tak to wyglądało:

http://youtu.be/s2qVjZ8kySE

Harmonogram, według którego wyścigi odbywają się co weekend oznacza, że Kentucky Kid nie zdąży zregenerować się przed wyścigiem w Brnie. Nicky Hayden:

„Ciężko opuszczać kolejny wyścig. Nie mam większych problemów, ale moja ręka jest wciąż bardzo spuchnięta i nie mam w niej wiele siły, no a oczywiście kontuzje prawej ręki są dla motocyklistów gorsze. Póki co jestem poniżej 100%, a jeżeli użyję za dużo siły lub znowu się przewrócę, mógłbym przemieścić kości i prawdopodobnie być w poważnych tarapatach. Oczywiście ważniejsza jest głowa i czas, w którym byłem nieprzytomny, wciąż borykam się z bólem głowy.

Co najważniejsze, lekarze powiedzieli mi, że ściganie się to teraz kiepski pomysł i niezbyt mądry, a wszyscy w zespole się zgodzili.

O ile zawodnik we mnie nie pozwala mi zostać w domu oraz ominąć wyścigi i punkty, to muszę posłuchać rady ekspertów i spróbować wyleczyć się przed Misano. To ważny wyścig dla mnie oraz dla Ducati, więc będę uczestniczył w całej rehabilitacji, aby być w najlepszej możliwej formie. Nie podoba mi się to, ale to jedyna słuszna droga.”

Vittoriano Guareschi oficjalnie potwierdził, że Nickiego nie będzie w Czechach oraz że Ducati nie wystawia zawodnika zastępczego. To oznacza, że Valentino Rossi będzie jedynym fabrycznym reprezentantem Ducati – rok temu Brno było dla niego dość łaskawe. Zakwalifikował się na 6. pozycji ze stratą 0,776, finiszując na tej samej lokacie ze stosunkowo niedużą stratą 12,6 sek do lidera. Czy Vale teraz poprawi swój wynik?

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły