Casey Stoner zakończył dzisiaj swój powrót na motocykl MotoGP i dwudniowe testy na torze Motegi w Japonii, podczas gdy fabryczna ekipa Yamahy w komplecie, z Valentino Rossim i Jorge Lorenzo, rozpoczęła dwudniowe jazdy w czeskim Brnie.

Stoner, Honda i Suzuki w Japonii

Casey Stoner, dwukrotny mistrz świata MotoGP, który zakończył swoją karierę w poprzednim sezonie, wrócił na motocykl królewskiej klasy po raz pierwszy od dziewięciu miesięcy, zaliczając pierwszy z czterech dwudniowych testów na torze Motegi w Japonii.

27-letni Australijczyk testował zarówno Hondę RC213V w specyfikacji 2013 z kilkoma nowymi podzespołami, jak i przyszłoroczny model, który już w czerwcu tego roku sprawdzali w Aragonii etatowi zawodnicy zespołu Repsol Honda, Dani Pedrosai i lider tabeli MotoGP, Marc Marquez.

Choć pierwszy dzień upłynął pod znakiem deszczu i braku jazdy, Stoner pokonał na torze Motegi łącznie 53 okrążenia. Australijczyk w najbliższych tygodniach przeprowadzi jeszcze trzy dwudniowe testy w Japonii, podczas których dosiądzie także nowego motocykla „produkcyjnego”, jaki Honda zamierza sprzedawać zespołom MotoGP za nieco ponad milion Euro.

Australijczyk, który w zamian za pomoc przy pracach rozwojowych, może po prostu wyszaleć się na motocyklu MotoGP, podkreślał jednak dzisiaj, że choć świetnie bawił się podczas testów, nadal nie zmienia zdania, nie ma zamiaru wracać do królewskiej klasy i nie chce startować w którymś z wyścigów z tzw. „dziką kartą”.

„Na szczęście dzisiaj pogoda znacznie się poprawiła i zrobiło się całkiem gorąco, dlatego mogliśmy przejechać sporo okrążeń i popracować nad naszym programem testowym – podsumował Stoner. – To był udany dzień i choć wczoraj straciliśmy czas z powodu deszczu, dzisiaj moglibyśmy na spokojnie to nadrobić. Świetnie było znów zobaczyć zespół, choć na testy przyleciało tylko kilka osób. Jak zwykle dziękuję Hondzie za wsparcie. Fajnie było wrócić na motocykl po dziewięciu miesiącach przerwy. Jestem zadowolony z przebiegu testu, ale nie zmieniłem swojego zdania co do startów z dzikimi kartami – nie mam tego w planach.”

„Podczas dwudniowych testów z Caseyem byliśmy w stanie zgromadzić wiele danych i pomysłów na dalszych rozwój motocykla – dodał szef HRC, Shuhei Nakamoto. – Chcemy podnieść tempo rozwoju i mam nadzieję, że pomoże nam to w sięgnięciu w tym roku po mistrzowski tytuł. Skupiliśmy się na modelu RC213V, ale podczas kolejnych testów Casey przetestuje także nasz nowy motocykl „produkcyjny”, aby poprawić także i jego osiągi.”

W Japonii dwudniowe testy odbył także zespół Suzuki, w którego barwach dwie nowe ramy sprawdzał Francuz Randy de Puniet. Etatowy zawodnik ekipy Power Electronics Aspar zaliczył co prawda dwie wywrotki, ale zespół był w stanie wybrać ramę, której rozwój będzie kontynuowany przed kolejnymi testami, jakie we wrześniu odbędą się an torze Misano.

Suzuki, które do MotoGP wróci w przyszłym roku z własnym, fabrycznym zespołem kierowanym przez byłego managera Yamahy i Valentino Rossiego, Davide Brivio, wciąż testuje jednak motocykl z elektroniką Mitsubishi i 21-litrowymi zbiornikiem paliwa. W przyszłym roku wszystkie maszyny MotoGP będą korzystały z hardware’u elektroniki przygotowanego przez włoską firmę Magneti Marelli, zaś fabryczni zawodnicy będą mieli do dyspozycji tylko 20 litrów paliwa.

Honda nie upubliczniła czasów okrążeń uzyskiwanych przez Stonera. Suzuki przyznało, że najlepszym wynikiem Randy’ego de Puniet było 1:48.6 – nieznacznie wolniej niż podczas wcześniejszych testów w Japonii, ale „porównywalnie z wynikami innych zawodników na niezbyt przyczepnym z uwagi na wysokie temperatury torze”, dyskretnie sugerując, że Francuz nie był znacznie wolniejszy od Australijczyka. Nieoficjalne informacje z Japonii mówią jednak, że Stoner był dzisiaj od De Puniet aż o sekundę szybszy, uzyskując wynik 1:47.6.

Rekord toru Motegi, ustanowiony w poprzednim sezonie przez Daniego Pedrosę, wynosi 1:45.5, zaś najlepsze okrążenie, które także rok temu, podczas kwalifikacji ustanowił Jorge Lorenzo, to 1:44.9. Z uwagi na wczorajsze opady deszczu i panujące dzisiaj wysokie temperatury, przyczepność asfaltu była jednak podobno daleka od optymalnej.

„Nie mieliśmy podczas tego testu szczęścia do pogody, ponieważ wczoraj cały dzień spędziliśmy w garażu, a dzisiaj było gorąco i ślisko, ale dokonaliśmy postępów jeśli chodzi o podwozie – przyznał De Puniet. – Jedno z nich pozwalało na lepsze wyczucie przyczepności opony i wejść w zakręty, więc będziemy z niego korzystali także podczas testów na Misano. Przed końcem drugiego dnia znów spadł deszcz i nie mogłem poprawić swojego czasu, ale jestem zadowolony.”

Rossi i Lorenzo testują w Brnie

W Motegi obecni byli także kierowcy testowi Yamahy, podczas gdy dzisiaj rozpoczął się także dwudniowy, prywatny test japońskiej marki w Brnie, gdzie za nieco ponad dwa tygodnie odbędzie się wyścig o Grand Prix Czech.

Yamaha podobno wysłała do Brna zarówno tegoroczne wersje modelu M1 wyposażone w tzw. innowacyjną „szybką skrzynię biegów”, ale również przyszłoroczną specyfikację motocykla. Valentino Rossi i Jorge Lorenzo mogli dzisiaj w pełni wykorzystać idealne warunki pogodowe, ale wywrotka – na szczęście niegroźna – pierwszego z nich, ograniczyła jego czas na torze.

Póki co, mimo pełnej kibiców trybuny głównej, sam przebieg i plan testów owiany jest tajemnicą. Oficjalny komunikat i wypowiedzi zawodników Yamahy pojawią się być może po zakończeniu jutrzejszego, drugiego i ostatniego dnia testów w Brnie.

Krótki filmik nagrany dzisiaj przez jednego z kibiców, pokazujący przejazd Rossiego i Lorenzo przez prostą startową:

Po wakacyjnej przerwie, zawodnicy MotoGP wrócą do akcji za niecałe dwa tygodnie, podczas dziesiątej rundy MŚ, Grand Prix Indianapolis, skąd udadzą się prosto na zaplanowane tydzień później Grand Prix Czech do Brna.