MotoGP – Nicky Hayden – Wywiad – o komicznych plotkach, wypadkach na Sachsenringu i przyszłości
Mick
12 lipca 2014

MotoRmania dopadła dzisiaj na dłuższą chwilę Nicky’ego Haydena, aby porozmawiać o jego najlepszych kwalifikacjach w tym sezonie, wyjaśnić plotki na temat jego przyszłości, a także zapytać o unikalne wyzwania, jakie niesie ze sobą jazda po niemieckim Sachsenringu.

Relację napędza Pole Position Travel

Hayden, który w 2006 roku wywalczył mistrzostwo MotoGP w barwach ekipy Repsol Honda, ostatnich pięć lat spędził w barwach fabrycznej ekipy Ducati, a w tym sezonie dosiada produkcyjnej Hondy ekipy Aspara. Co prawda maszyna ma słaby silnik, ale na tak wolnym i krętym torze jak Sachsenring, Hayden był w stanie zbliżyć się do czołówki, wyrównując swój najlepszy wynik z kwalifikacji w tym sezonie. Jutro „Kentucky Kid” ruszy do walki z dwunastego pola, ale na co liczy?

Dopadliśmy Nicky’ego na dziesięć minut w ciężarówce zespołu Drive M7 Aspar i to czego się dowiedzieliśmy:

Mick: Nicky, jak było dzisiaj?
Nicky Hayden: Awans do drugiej części kwalifikacji zawsze jest dla nas ważnym celem. Fajnie, że znów nam się to udało, ale szkoda, że nie zdziałałem już tam zbyt wiele i znów jestem dwunasty. Mimo wszystko to był dla mnie najlepszy dzień od dłuższego czasu. Zespół poprawił wieczorem kilka drobnych rzeczy i mogłem podkręcić tempo. Nie będziemy z tego powodu wyprawiali dzisiaj przyjęcia, ale postęp to zawsze postęp. Zobaczymy co wydarzy się jutro. Nie będzie łatwo, ale mam nadzieję, że będę się dobrze bawił.

Czy korzystałeś w Q2 z nowej tylnej opony?
Tak, z jednej nowej tylnej i z używanego przodu. Prawdę mówiąc, nawet gdyby miał nową tylną oponę, może pojechałbym trochę szybciej, ale potrzebowałbym też nowego przodu. Może awansowałbym o jedno miejsce, ale tempo i tak było dzisiaj bardzo szybkie. Z dwóch mieszanek tylnych opon jesteśmy w stanie wykorzystać tylko jedną, miękką, ale mamy tylko siedem sztuk. Oszczędzałem miękkie opony na kwalifikacje i w treningach pokonywałem po ponad trzydzieści kółek na starych kompletach, ale to odbija się m.in. na ustawieniach motocykla.

Twoja strata do czołówki jest bardzo mała. Czy to kwestia krętego toru, na którym twoja produkcyjna Honda nie traci tak wiele z uwagi na mniejszą moc, czy może jednak to kwestia krótkiego toru, na którym traci się po prostu mniej czasu?
Jedno i drugie. Nie jestem zadowolony z mojego okrążenia, ponieważ moim zdaniem nasz motocykl ma większy potencjał. Szczególnie tutaj. Miękka opona jest miękka tylko z jednej strony, więc w prawych zakrętach nie mamy żadnej przewagi nad kierowcami fabrycznymi. Na innych torach też tak było. Na przykład w Barcelonie czy w Assen. Ludzie często mówią, że świetne czasy Aleixa Espargaro to zasługa miękkich opon, ale w rzeczywistości te opony są bardziej miękkie tylko z jednej strony, więc Aleix zasługuje na większe uznanie. Oczywiście ten tor jest dużo wolniejszy niż inne, więc tutaj nasz motocykl powinien być konkurencyjny. Przy tak krótko zestopiowanej skrzyni biegów, motocykle fabryczne nie mogą tutaj rozwinąć skrzydeł, dlatego powinniśmy być bliżej.

Na co liczysz podczas wyścigu?
Nie liczę oczywiście na podium, ale chciałbym być w pierwszej dziesiątce i dobrze się bawić. Mamy kilka pomysłów na poprawę ustawień.

Jak bardzo lekki deszcz pokrzyżował wam dziś plany podczas czwartego treningu?
Ja wtedy w ogóle nie wyjechałem na tor. Asfalt był chłodny, a w takich warunkach czuję się lepiej na miękkiej przedniej oponie. Została mi już tylko jedna więc wolałem oszczędzić ją na kwalifikacje. Poza tym nie chciałem przeciążać mojej dłoni.

Wciąż dochodzisz do siebie po kontuzji prawej ręki. Jak się czujesz?
Nie jest idealnie, ale na szczęście w lewych zakrętach jest to mniejszym problemem, a tutaj są tylko trzy prawe.

Co z twoją przyszłością? Masz dwuletni kontrakt, więc skąd plotki o zmianie barw, a może nawet serii?
To po prostu dziennikarze wymyślający plotki! To się robi trochę komiczne. Nie ma ani ziarenka prawdy w plotkach o moim przejściu do World Superbike. Kilka wyścigów temu musiałem dementować plotki o zakończeniu kariery, a teraz o WSBK, ale nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Lubię ten zespół. Za rok mamy otrzymać poprawiony motocykl, więc… To śmieszne. Dziennikarze wściekają się chyba na Daniego Pedrosę, za to że podpisał dwuletnią umowę z Hondą, a nie roczną i przez dwa lata nie będą teraz mogli wymyślać o nim tych swoich ploteczek. Mam dwuletni kontrakt z Asparem i planuję tu zostać na sezon 2015. Nie rozmawialiśmy nawet przez chwilę na temat jakiejkolwiek innej możliwości.

Wolałem się upewnić, bo Cal Crutchlow też ma niby dwuletni kontrakt z Ducati, ale okazało się, że jest tam klauzula, która pozwala mu ewakuować się już po tym sezonie.
W moim kontrakcie pewnie też są jakieś zapisy, na wypadek gdyby któraś ze stron była niezadowolona, ale tak nie jest.

Zmieńmy temat. Opowiedz o torze Sachsenring…
Jest bardzo techniczny. Przy dobrej pogodzie i przyczepnym asfalcie jedenasty zakręt jest chyba jednym z najlepszych w MotoGP, jednak kiedy dziś rano było tam chłodno i wilgotno, to miejsce jest jednym z najgorszych. Jeśli nie możesz dogrzać opony, po prostu liczysz, że ci się uda. Nie da się tam pojechać wolno i ostrożnie, i jednocześnie wykręcić dobry czas okrążenia, bo stracisz pół sekundy. Mimo wszystko kocham ten zakręt kiedy jest tam przyczepnie, choć tor jest podzielony na dwie części; pierwsza jest wolna i techniczna, druga bardzo szybka. To zmusza zespoły do szukania kompromisów jeśli chodzi o ustawienia motocykla.

Nicky jest pod wrażeniem jazdy Aleixa

Masz jakieś obawy kiedy przejeżdżasz przez ten zakręt?
Nie ma wtedy zbyt wiele czasu na głębsze rozważania, ale jedno jest jasne: ten zakręt trzeba szanować, szczególnie jeśli jest chłodno, ale tak jest wszędzie. Sęk w tym, że w tym zakręcie nie dotykasz kolanem asfaltu, a jednocześnie już dodajesz gazu. Jeśli więc zaliczysz uślizg przodu, bardzo trudno jest się uratować. W normalnym, wolnym zakręcie możesz oprzeć się kolanem o asfalt i dodać trochę gazu, aby się podnieść. Tutaj jednak, jak już stracisz przyczepność…

Ty też przewróciłeś się tam rok temu na Ducati. Dzisiaj leżał tam Cal Crutchlow. Dlaczego to miejsce sprawia Desmosedici takie problemy?
Przód nie jest mocną stroną tego motocykla, ale nie chodzi tylko o to. Zmieniasz kierunek jazdy i przenosisz masę, ale kiedy się składasz, nie wciskasz hamulca, ani nie zamykasz mocno gazu, dlatego nie dociążasz ponownie przodu. Przednia opona jest lekka i jeśli nie jest rozgrzana, od razu puszcza. Gdybyś tylko dotknął hamulca, aby dociążyć przód, nie byłoby problemu, ale wtedy tracisz mnóstwo czasu.

Zdjęcia: Waldermar Walerczuk www.photosportagency.com

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły