MotoGP – Drugi dzień testów w Malezji – Lorenzo najszybszy, stawka podkręca tempo
Mick
27 lutego 2013

Broniący mistrzowskiego tytułu, Hiszpan Jorge Lorenzo był najszybszy podczas drugiego dnia drugich w tym roku testów MotoGP na torze Sepang w Malezji. Motocykliści podkręcili dziś tempo i zafundowali kilka niespodzianek.

To było najlepsze okrążenie Jorge Lorenzo na motocyklu MotoGP na torze Sepang w życiu. Czas 2:00.282 był nieznacznie lepszy niż pole position, jakie zawodnik Yamahy wywalczył tutaj przed wyścigiem o Grand Prix Malezji w październiku, nieco lepszy od wyniku z pierwszych testów 2013 i aż o półtorej sekundy lepszy od jego wczorajszego rezultatu.

Po wczorajszych problemach z przyczepnością dzisiaj nie było już śladu i wszyscy zawodnicy pojechali wyraźnie szybciej – czołówka średnio o 1,5 sekundy. Pod koniec dnia Lorenzo był aż o 0,369 sekundy szybszy od najszybszego podczas czterech dotychczasowych dni testowych w Malezji, ubiegłorocznego wicemistrza świata, Daniego Pedrosy.

Jeśli jednak spojrzymy na wyniki z testów, które odbyły się na początku lutego, to Lorenzo nadal ma przed sobą trochę pracy. Trzeciego dnia Pedrosa wykręcił bowiem wtedy imponujący wynik 2:00.100.

Jedno najszybsze okrążenie nie ma jednak większego znaczenia. Dzisiaj istotniejsze było coś innego. Podczas gdy Lorenzo aż kilkanaście razy zszedł poniżej bariery 2:01 na okrążeniu, Pedrosa zrobił to zaledwie czterokrotnie. Dzisiejsze tempo Lorenzo to czasy w przedziale wysokich 2:00 i niskich 2:01. Pedrosa to głównie niskie i średnie 2:01.

Pół sekundy różnicy to prawdziwa przepaść, ale musimy pamiętać, że to tylko testy. Poza tym, dzisiaj wielu zawodników skupiało na jeździe na mocno zużytych oponach, symulując sytuację panującą pod koniec wyścigu. Nowe, a zużyte opony w przypadku takich asów jak Lorenzo i Pedrosa to około pół sekundy na okrążeniu, więc wszystko jest jeszcze możliwe i nie ma sensu iść za daleko w analizach.

Lorenzo skupiał się dzisiaj na dalszych testach detali nowej Yamahy YZR-M1 w specyfikacji 2013, podczas gdy Pedrosa eksperymentował z zawieszeniem Ohlins i jego ustawieniami. Jutro obaj planują przejechanie symulacji wyścigu, czyli ponad dwudziestu okrążeń pod rząd. Na ich podstawie będzie można całkiem dokładnie ocenić tempo i szanse obu głównych faworytów – przynajmniej na początku sezonu.

Pierwsza dwójka wyraźnie odskoczyła dzisiaj reszcie stawki, ale za nimi mieliśmy bardzo ciekawą rywalizację o przysłowiowe podium. Oczywiście zawodnicy nie walczyli o czasy okrążeń, ale kolejna trójka zakończyła drugi dzień testów rozdzielona przez zaledwie 0,158 sekundy!

Niespodziankę dnia sprawił Cal Crutchlow (Monster Yamaha Tech 3), kończąc środę z trzecim czasem, stratą sześciu dziesiątych sekundy do Lorenzo i jedynie ćwierć sekundy do Pedrosy. Brytyjczyk nie otrzymał od Yamahy żadnych nowych części i koncentrował się na jeździe na zużytych oponach, a także wyeliminowaniu problemu z unoszeniem przedniego koła podczas dodawania gazu.

Tuż za nim dzień zakończył debiutujący w MotoGP mistrz świata Moto2, 20-letni Marc Marquez. Zawodnik Repsol Honda skupiał się dzisiaj m.in. na opanowywaniu potencjału elektroniki swojego modelu RC213V oraz testach ustawień.

Pierwszą piątkę, ze stratą siedmiu dziesiątych sekundy do Lorenzo, zamknął wracający na Yamahę Valentino Rossi. Po wczorajszych problemach z modelem 2013, dzisiaj 34-latek mógł spędzić cały dzień na nowej wersji Yamahy M1, pracując nad swoim tempem na zużytych oponach, a także starając się poprawić trakcję. Zadanie wykonano połowicznie. Mechanikom z Jeremy Burgessem na czele udało się co prawda poprawić przyczepność tylnego koła na wyjściach z zakrętów, ale ucierpiało na tym zachowanie przodu podczas wejść w łuki. Jutro 9-krotnego mistrza świata czeka więc powrót do punktu wyjścia i dalsze próby polepszenia trakcji.

Cała trójka: Crutchlow, Marquez i Rossi, miała dzisiaj bardzo podobne tempo w przedziale średnich i wysokich 2:01. Gdybyśmy mówili o wyścigu, a nie testach, z pewnością Lorenzo i Pedrosa byliby wyraźnie z przodu, ale walka o trzecie miejsce byłaby wyjątkowo wyrównania.

Także w tym przypadku jest bardzo ciekawe, jak wypadną jutro ewentualne symulacje wyścigowe. Marquez przejechał już jedną podczas pierwszych testów w Malezji i choć przez dziesięć pierwszych kółek miał tempo zbliżone do Lorenzo, później był wolniejszy o około sekundę. Jak duże postępy zrobi pod tym względem jutro?

Rossi z kolei nie zaliczył jeszcze symulacji wyścigu od czasu powrotu na Yamahę, a podczas pierwszych testów w Malezji nawet po krótkich seriach okrążeń narzekał na zmęczenie (co zresztą dość wyraźnie rzucało się w oczy). Jak poradzi sobie 34-latek jeśli jutro w morderczym upale zaliczy serię ponad 20 kółek pod rząd?

Blisko sekundę do Lorenzo i ponad jedną dziesiątą do Rossiego, stracił szósty dzisiaj Alvaro Bautista (Go & Fun Gresini Honda), wciąż szukający odpowiednich ustawień zawieszenia Showa i walczący z dość topornym prowadzeniem motocykla w zakrętach. Hiszpan wyprzedził jednak korzystającego z fabrycznej Hondy Niemca, Stefana Bradla, który był siódmy, z wynikiem o 1,2 sekundy gorszym od rezultatu lidera dnia. Zawodnik ekipy LCR Honda, mistrz świata Moto2 z sezonu 2011 pracował dzisiaj nad jazdą na zużytych oponach, która była jego słabą stroną w debiucie w MotoGP rok temu.

Dwie kolejne pozycje zajął fabryczny duet Ducati. Nicky Hayden i Andrea Dovizioso – podobnie jak wczoraj – wciąż tracą do pierwszego miejsca około półtorej sekundy na okrążeniu. Podobnie wyglądała też ich strata podczas drugiego dnia pierwszych testów w Malezji, ale kiedy czołówka przyspieszyła ostatniego dnia, fabryczne Desmosedici ostatecznie były już o dwie sekundy wolniejsze. Czy jutro będzie podobnie? A może jednak, dzięki kilku nowinkom, Hayden i Dovizioso zmniejszą stratę?

Dovizioso podkreślił dzisiaj, to był to najlepszy dzień od początku jego przygody z Ducati, ale kilka razy zdziwił się, kiedy poważne zmiany ustawień nie wpływały w żaden sposób na zmianę prowadzenia motocykla… chyba już gdzieś to słyszeliśmy, prawda?

Pierwszą dziesiątkę znów zamknął dzisiaj Bradley Smith (Monster Yamaha Tech 3), o półtorej sekundy wyprzedzając swojego rywala z klasy Moto2, Andreę Iannone (Pramac Ducati). Najszybszym kierowcą CRT, na dwunastej pozycji, znów był Aleix Espargaro (Power Electronics Aspar). Hiszpan ma od kilku dni problemy ze zmianą strefy czasowej, dlatego dzisiaj w południe musiał zatrzymać się na kilka godzin, aby… uciąć sobie drzemkę!

Zaskakująca była dopiero siedemnasta pozycja Bena Spiesa, który wciąż dochodzi do zdrowia po październikowej kontuzji barku. Zawodnik Pramac Ducati przejechał dzisiaj mniej więcej o połowę okrążeń mniej niż rywale, a do kolegi z zespołu, Andrei Iannone, na najszybszym kółku stracił aż 0,8 sekundy. Póki co sytuacja nie wygląda więc najlepiej dla teksańskiego mistrza Superbike’ów, ale dajmy mu jeszcze trochę czasu.

Stawkę 28 zawodników (w tym kierowców testowych Hondy i Yamahy) zamknął dziś Michael Laverty, który pokonał pierwsze okrążenia na nowym motocyklu CRT ekipy PBM UK, ale do Lorenzo stracił blisko siedem i pół sekundy. 23. był świętujący dzisiaj swoje 39 urodziny, Colin Edwards (NGM Mobile Forward Racing).

Jutro trzeci i ostatni dzień testów w Malezji. Ostatnie oficjalne testy przed startem sezonu MotoGP odbędą się w Jerez de la Frontera na południu Hiszpanii w dniach 23-25 marca. Pierwszy wyścig, Grand Prix Kataru, w pierwszy weekend kwietnia.

Wyniki dzisiejszych testów i analizę wszystkich okrążeń znajdziecie TUTAJ .

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły