Zamiast trąbić, pomógł – motocyklista pcha zepsuty samochód
Piotr Jędrzejak
9 lipca 2014

Pomoc zajęła mu zaledwie półtorej minuty. Mały gest, a cieszy!

Gościa o ksywce Royal Jordanian powinniście już znać ze stron MotoRmanii. Facet prowadzi motocyklowego video bloga, kiedyś jeździł Husqvarną Nuda 900R, a niedawno przesiadł się na BMW S1000R. Kilka dni temu wrzucił do sieci swój kolejny film – tym razem zauważył, że ktoś pcha swój samochód przez środek skrzyżowania. Najwyraźniej coś się stało, a przejeżdżający kierowcy na niego trąbią. RJ postanowił zaparkować na chodniku i pomóc poszkodowanemu przepchać samochód w bezpieczne miejsce. Okazuje się, że w Fordzie zabrakło paliwa, ale nie mogło się to stać w lepszym miejscu – stacja była zaledwie kilkanaście metrów dalej.

W ten sposób RJ dodał do swojego konta kolejny dobry uczynek. Jednak najważniejsze są wnioski. Udzielenie pomocy (licząc od podjęcia decyzji, do momentu powrotu na pole position pod światłami) zajęło mu zaledwie półtorej minuty. Czy strata 90 sekund ze swojego cennego czasu jest rzeczywiście tak bolesna? Szczególnie, że to 90 sekund przeznaczone zostało na pomoc, zamiast na trąbienie.

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły