Yamaha R1 ściga się na lodzie – wheelie, kolano i 258 km/h
Piotr Jędrzejak
30 października 2012

Nadchodzi zima? Nic strasznego! Wystarczą tylko opony z kolcami!

Okazuje się, że zima to żadna przeszkoda, dla chcącego nic trudnego. Nasi koledzy po fachu, francuska redakcja MotoJournal w poprzednim „sezonie” udowodniła ten fakt bardzo dobitnie. Ekipa udała się do Laponii, gdzie na zamarzniętym jeziorze odwzorowano francuski tor Paula Ricarda w skali 1:1. Na miejscu urządzone zostały dwa pojedynki – Yamaha R1 kontra Porsche GT3 RS oraz Yamaha WRF450 kontra Mitsubishi Evo 9… Żeby walka miała jakikolwiek sens, wszyscy uczestnicy dostali kolce w oponach!

Zastanawiacie się, co będzie szybsze na zamarzniętym torze? Sportowy litr czy Porsche o mocy 450 KM? Jedno okazało się pewne – eRłan na kolcach bez problemu jeździ na gumie i można nim zejść na kolano. Osiąga też całkiem wysokie prędkości. Jest jednak pewien problem… 470 kolców waży 5 kilogramów i cały ten ciężar rozmieszczony jest w oponie, która kręci się dość szybko. Po kilku okrążeniach guma po prostu rozerwała się z powodu przeciążenia. Wniosek jest prosty – jeżeli nie planujesz osiągać maksymalnych prędkości, R1 (z kolcami) to wspaniały motocykl całoroczny. Drugi pojedynek to 50-konna WRka i auto rajdowe z napędem na cztery koła. Jakie obstawiacie wyniki w obu wyścigach?

 

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły