One Ducati Story. Krótki tytuł, który całkiem efektywnie zachęca do obejrzenia całego filmu. Jest to amatorska produkcja ze Wschodu – przez to określenie nie przemawia jednak kręcenie komórką, a raczej fakt, że to jeszcze nie poziom Hollywood. Krótko mówiąc, jest bardzo dobrze. Historia filmu opowiada o dziewczynie-artystce na cafe racerze Ducati (artystka akurat na Ducati, no niemożliwe!), która na swojej drodze spotyka faceta. Ten jednak znika… Obejrzyjcie i oderwijcie się na chwilę z szarej, powtarzalnej codzienności!