Skrzynia „seamless” – jak działa? Dlaczego nie ma jej w drogowych motocyklach?
MotoRmania
2 maja 2020

Sylvain Guintoli tłumaczy nam jeden z największych sekretów MotoGP.

Zanim wysłuchacie wyjaśnienia Mistrza Świata Superbike i kierowcy MotoGP postaramy się przedstawić temat w telegraficznym skrócie. Jednym z kluczowych czynników szybkiej jazdy jest wysoka stabilność. Przy zmianie biegów maszyna się destabilizuje – ciąg przyspieszenia jest na ułamek sekundy przerwany koniecznością zmiany biegu. To powoduje chwilową kompresję tylnego amortyzatora, po czym jego błyskawiczne uniesienie. Nawet jeżeli wykonamy tą operację bardzo szybko to w kategoriach wyścigowych, np. podczas konieczności przebicia biegu na wyższy w relatywnie sporym złożeniu będziemy odczuwać niestabilność, która może zakłócić przyczepność. Oprócz tego dochodzi zwiększona tendencja do unoszenia przedniego koła w górę. W drogowych motocyklach mamy już quickshiftery , które redukują czas zmiany biegu do około 0,1 s. To jednak, przy mocach jakie generują maszyny MotoGP ciągle odczuwalnie destabilizuje motocykl. Dlatego wprowadzono skrzynię „seamless”, czyli taką, gdzie ta zmiana biegu jest niemalże „nieodczuwalna”. Technologia jest niejawna, a każdy z producentów dobrze strzeże swojej tajemnicy. Wiemy, że jest bardzo kosztowna i wymaga nadzwyczajnej opieki serwisowej. Dlatego nie zobaczymy jej jeszcze długo ( a w dobie nadchodzącej zmiany warty motocykli elektrycznych, możne założyć, że nie zobaczymy jej w ogóle) na motocyklach produkcyjnych. Generalnie wiemy, że taka skrzynia pozwala wbić lub zredukować dwa kolejne biegi równocześnie, z których tylko jeden napędza tylne koło. Mechanizm ma cztery sprzęgła w kształcie kołnierza, których kształt umożliwia zablokowanie jednego z kół zębatych w ruchu, jak zapadka. Wewnętrzny mechanizm przesuwa te kołnierze, więc przy zmianie biegów są one zwalniane z zablokowanego koła zębatego, pracując w pełni z nowo włączonym biegiem. Z czterech kołnierzy dwa służą do przebijania biegów w górę, a pozostałe dwa do redukcji. Dzięki temu rozwiązaniu czas zmiany biegu na maszynie MotoGP wynosi zaledwie 0,01 sekundy.

A taraz oddajemy już głos „Sylvkowi” 🙂 :

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły