Polska potrafi skracać dystans dzielący ją od czołówki w wielu dziedzinach bardzo skutecznie- tak się dzieje w tej chwili na polu wyścigów motocyklowych.

Mamy Mistrza Świata w żużlu, mamy Błażusiaka i mamy światową czołówkę stuntową. Polski motocyklista ma powody do dumy i może siąść z podniesioną głową obok każdego Włocha czy Hiszpana ( byle nie teraz, i nie za blisko :):). Brakuje nam sukcesów na asfalcie, ale to się już za kilka lat zmieni. Dlaczego? Ponieważ ambitni rodzice, ambitni organizatorzy ( Pit Bike Cup) organizują dzisiaj możliwości treningowe jakich nie realizuje się w wielu dużo bardziej motocyklowo rozwiniętych krajach.  Zaangażowanie rodziców jest gigantyczne i mądre – szukają wiedzy, informacji i kopiują hiszpański styl treningów. Piotrek Biesiekirski przetrze szlaki w mistrzostwach świata Moto2. Milan i Oleg Pawelec, wraz z wychowankiem Motormania KidzGP  Mateuszem Pasiukiem mają wystartować w pełnym cyklu hiszpańskiego Talent Cupu.  Zespół Motormania KidzGP ( Jeremiasz Wojciechowski, Dawid Nowak, Igor Teske, Max Palmowski i Zuzia) oprócz polskich rozgrywek również będzie się ścigać w Hiszpanii. Ale to dopiero forpoczta – za ich przykładem pójdzie wiele innych dzieciaków. To tylko torowanie dróg, ustanawianie nowych standardów uczenia się i robienia postępów. Tak wyglądali 19 lat temu jedni z najszybszych zawodników globu i już po kilku latach trafiali do prestiżowych serii. Zobaczcie te urywki – nasze dzieciaki robią dzisiaj to samo.