Być może Was to zdziwi, ale cała akcja dzieje się w Niemczech, a kierowca, który taranuje skuterzystę również jest Niemcem. 

Zacznijmy jednak od początku. Gość, który podpisuje się jako Big Whoop, podróżuje z pasażerem swoim Banditem. Jeździ z kamerą, nawet pomimo tego, że w Niemczech jest to zabronione. Tym razem się to opłaciło. (Na pytanie policji czemu nagrywał, odpowiedział, że kamera nie była przyczepiona do pojazdu, nie jest włączona na stałe, a nagrywa dla widoków, jako pamiątka z podróży). Przez przypadek Big Whoop nagrał też coś zupełnie innego – wpadek, w którym kierowca celowo taranuję skuterzystę, a następnie ucieka!

Jak widzicie, gdy tylko Whoop zorientował się, że kierowca ucieka (pasażer Whoopa oraz przechodnie pospieszyli udzielić pierwszej pomocy), natychmiast ruszył w pogoń. Ta nie trwała długo, a w dyskusji okazuje się, że skuterzysta pokazał wcześniej kierowcy środkowy palec i go sprowokował. Kierowca uważa, że to wystarczający powód, aby kogoś staranować – mówi: „co innego miałem zrobić?”

Big Whoop oczywiście zadzwonił po policję. Kierowca na miejscu stracił prawo jazdy oraz odbędzie się przeciwko niemu sprawa sądowa, w której motocyklista, pasażer oraz przechodnie będą świadkami.

Skuterzysta został zabrany do szpitala, nie stało mu się nic poważnego. Doznał jednak ciężkiego szoku.