Mandaty za nieopłacone parkowanie w stolicy pójdą  ostro w górę.

Jak tłumaczył prezydent Trzaskowski mandaty muszą  być na tyle wysokie, żeby kierowcom nie opłacało się zastawiać auta w centrum miasta na 2-3 dni – dziś kara za brak opłaty, jest mniejsza niż koszt dwóch dni postoju w strefie płatnego parkowania. Dodatkowym argumentem jest brak podwyżek od 2008 roku. Według władz Warszawy zbyt niskie stawki nie odstraszają kierowców do wjeżdżania do centrum i nie wymuszają wystarczającej rotacji na miejscach parkingowych. Według zapowiedzi prezydenta Trzaskowskiego, kara ma wzrosnąć aż pięciokrotnie – do 250 złotych. Osoby ukarane pierwszy raz w danym roku będą mogły liczyć na obniżkę do 100 złotych. W przypadku kolejnej kary będzie można ją obniżyć do 170 złotych – o ile wniesie się opłatę w ciągu tygodnia.

Prawdopodobnie w tym samym czasie wzrosną także opłaty za parkowanie. Z zapowiedzi ratusza wynika, że nowe stawki będą kształtowały się następująco:

· 3,9 zł za pierwszą godzinę (zamiast 3 zł)

· 4,6 zł za drugą godzinę (zamiast 3,6 zł)

· 5,5 zł za trzecią godzinę (zamiast 4,2 zł)

· 3,9 zł za czwartą i każdą następną (zamiast 3 zł).