Głową w asfalt! Czy to ma jakikolwiek sens?
MotoRmania
10 czerwca 2021

Szczerze..? Nie, to nie ma kompletnie żadnego sensu. Ale czasem robimy różne rzeczy, bo po prostu można. „Na siłę” jednak da się dorobić naciąganą filozofię do tej zabawy. Zobaczcie jak to wygląda w praktyce i już spieszymy z wyjaśnieniem.

Osoby, które przyjeżdżają do nas na treningi bardzo często mają zaburzony proces wyczucia złożenia motocykla. Wynika on z nadmiernego wystawiania ciała do wewnętrznej zakrętu. Mając tułów pochylony w stronę zakrętu przesadnie, znacznie bardziej niż złożony jest motocykl bardzo często wydaje nam się, że jedziemy w większym złożeniu niż w rzeczywistości. W efekcie wydaje nam się, że jesteśmy Rossim bo mamy kolano ( a niektórzy nawet łokieć !!!) na ziemi, ale maszyna jest tylko pochylona. Aby przejechać szybko przez zakręt należy wykorzystać maksymalne ( lub zbliżone do maksymalnego) złożenie maszyny. Zabawa w dotykanie głową jest głupią sztuczką, która wcale tego maksymalnego złożenia nie wymaga – ale złożenie musi być jednak spore. Nie dotkniesz kaskiem jeżeli nie potrafisz złożyć motocykla znacznie. To co weryfikujemy temat :)? Jak Wam szkoda kasku i motocykla to zróbcie to na naszej maszynie i w naszej skorupie :):) – zapraszamy do Moto Angeles. Szczegóły i terminy treningów na 2021 znajdziecie tutaj.

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły