WSBK Aragon – Biaggi, Melandri i Lowes wygrywają w Aragonii
Mick
1 lipca 2012

Lider tabeli, Włoch Max Biaggi na Aprilii i jego rodak, Marco Melandri na BMW, podzielili się zwycięstwami w klasie Superbike na hiszpańskim torze Motorland Aragon. Nietypowy wyścig klasy Supersport wygrał Brytyjczyk Sam Lowes w barwach Bogdanki.

World Superbike: Biaggi o włos przed Melandrim

Pierwszy wyścig Superbike’ów rozpoczął się od kolizji w pierwszym zakręcie, w której ucierpieli Jonathan Rea i Jakub Smrz. Na czoło stawki wystrzelił Tom Sykes na Kawasaki, ale bardzo szybko wyprzedziły go Aprilie. Max Biaggi rozpoczął ucieczkę, jednak w pogoń ruszył Marco Melandri na BMW, który po kilku okrążeniach uporał się z Eugene’m Laverty. Za Irlandczykiem jechali z kolei Sykes, Carlos Checa na Ducati oraz Chaz Davies na Aprilii i Michele Fabrizio na BMW.

W połowie wyścigu Melandri dogonił lidera. Na tym etapie prowadząca dwójka miała już pięć sekund przewagi nad grupą walczącą o najniższy stopień podium. Włosi wyprzedzali się kilkukrotnie, aż wreszcie Biaggi zaatakował Melandriego po zewnętrznej w ciasnym lewym pod koniec tylnej prostej na przedostatnim kółku. Po zewnętrznej? Nic dziwnego, w końcu Biaggi i lider MotoGP, Jorge Lorenzo, to dobrzy kumple!

Na ostatnim kółku Melandri nie dał już rady nawiązać walki i choć Biaggi popełnił błąd tuż przed metą, zgarnął kolejne zwycięstwo i powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnił Carlos Checa, finiszujący przed Daviesem i Lavertym, podczas gdy walczący o trzecie miejsce Badovini i Sykes wylecieli z toru na ostatnim kółku po błędzie Włocha.

World Supersport: Lowes wygrywa, Sofuoglu ukarany

Wyścig Supersportów rozpoczął się od dramatu podopiecznych Bogdanki. Wracający na tor po trzymiesięcznej nieobecności wywołanej kontuzją nogi, Paweł Szkopek nie mógł odpalić motocykla i musiał startować z alei serwisowej.

Chwilę później na dziesiątym polu startowym zgasła maszyna Mathew Scholtza, w którego z potężnym impetem uderzył ruszający z końca stawki Yves Polzer. Na szczęście żadnemu z nich nic poważnego się nie stało, ale wyścig został przerwany i obu zabrakło w restarcie.

Po wznowieniu, na czele stawki znalazło się trio Kawasaki, które szybko gonił Sam Lowes. W połowie wyścigu podopieczny Bogdanki znalazł się na czele, a Kenan Sofuoglu ostro walczył z Fabienem Foret o drugą pozycję. Turkowi zabrakło zimnej krwi i na końcu tylnej prostej omal nie staranował Francuza, za co dyrekcja wyścigowa ukarało go koniecznością oddania trzech pozycji.

Sofuoglu nic sobie jednak z tego nie zrobił, wyprzedził Lowesa i minął linię mety jako pierwszy. Brytyjczyk doskonale wiedział jednak o karze dla Turka, więc spokojnie dojechał za jego plecami do mety. Ku zaskoczeniu wszystkich, Sofuoglu wcale nie został jednak zdyskwalifikowany, a jedynie strącony na piątą pozycję, podczas gdy podium uzupełnili Foret i Morais.

Sofuoglu nadal prowadzi w tabeli, ale jego prowadzenie stopniało do zaledwie szesnastu punktów. Lowes awansował na drugiej miejsce, podczas gdy zdobywca pole position, Francuz Jules Cluzel, upadł na trzecim kółku i spadł na trzecie miejsce w generalce.

Pechowo zakończył się natomiast powrót do akcji Pawła Szkopka, który musiał wycofać się z wyścigu po trzech kółkach z powodu awarii sprzęgła.

World Superbike: Rewanż Melandriego w drugim wyścigu

Od startu do mety na czele stawki o zwycięstwo w drugim wyścigu Superbike’ów walczył duet Aprilii: Max Biaggi i Eugene Laverty oraz filar ekipy BMW, Marco Melandri. Na finiszu do trójki tej dołączył Chaz Davies na prywatnej Aprilii zespołu ParkinGO.

Melandri zaatakował prowadzącego Laverty’ego w połowie ostatniego okrążenia, podczas gdy Davies zdołał obronić się przed atakami lidera tabeli, sięgając po swoje pierwsze podium w kategorii Superbike.

Po ośmiu z czternastu rund, przewaga Biaggiego w tabeli wzrosła do 48 punktów, a teraz przecież przed nami wyścigi w Brnie, gdzie z pewnością będzie bardzo trudno powstrzymać Włocha przed podwójnym zwycięstwem. Drugi w tabeli jest Melandri, trzeci Rea, a czwarty Checa, który do lidera traci już 73 punkty.

Polacy znów pechowo w klasach towarzyszących

Niestety, weekend w Hiszpanii nie był udany dla Polaków startujących w klasach towarzyszących MŚ. W pucharze Superstock 1000 na mecie zabrakło Andrzeja Chmielewskiego, który opuszczał Aragonię poobijany i wściekły po dwóch wypadkach spowodowanych awarią silnika i zablokowaniem tylnego koła.

Mimo problemów technicznych w treningach, 22-latek liczył na dobry wynik w niedzielę, ale kiedy kolejny raz na wyświetlaczu jego Ducati zapaliła się czerwona lampka, sygnalizująca kolejny problem z silnikiem, dwukrotny mistrz Polski wolał wycofać się z wyścigu, niż ryzykować kolejny upadek.

W Pucharze Europy Juniorów na starcie zabrakło wicelidera tabeli, Adriana Paska, który musiał wycofać się z weekendu po tym, jak w piątek odnowiła się kontuzja prawego barku z ostatniej rundy w Misano.

Ubiegłoroczny mistrz Polski klasy Superstock 600, Artur Wielebski, ukończył wyścig EJC na szóstej pozycji, podczas gdy Szymon Kaczmarek był dziewiąty, wyrównując swój najlepszy wynik sezonu z rundy otwarcia w Assen.

Wyniki i klasyfikacje generalne znajdziecie TUTAJ:

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły