World Supebike na Laguna Seca w ten weekend – Zapowiedź
Mick
23 września 2013

Zawodnicy World Superbike staną w niedzielę do walki na doskonale znanym kibicom wyścigów motocyklowych, ale wracającym do kalendarza WSBK po ośmioletniej przerwie, kalifornijskim torze Laguna Seca.

Co prawda do końca sezonu pozostały już tylko trzy rundy, ale oznacza to jednak przecież aż sześć wyścigów i 150 punktów do zdobycia, a Tom Sykes w tabeli wyprzedza Sylvaina Guintoli o zaledwie osiem oczek. Tylko 26 traci zespołowy kolega Francuza z ekipy Aprilia, Eugene Laverty, a siedem więcej Marco Melandri z BMW, który za rok zastąpi najprawdopodobniej Irlandczyka u boku Guintoliego. Cała czwórka wciąż ma więc realne szanse na tytuł, dlatego końcówka sezonu zapowiada się bardzo ciekawie, tym bardziej, że Laguna Seca oraz Jerez to tory nowe w kalendarzu WSBK.

Teoretycznie mniej niż 150 punktów do Sykesa traci jeszcze Chaz Davies, ale choć doskonale zna Lagunę i Jerez, strata 84 punktów do zawodnika Kawasaki sprawia, że szanse Walijczyka są tylko matematyczne. Także Loris Baz z Kawasaki i Jonathan Rea z Pata Hondy tracą do Sykesa mniej niż 150 punktów, ale żaden z nich nie wystartuje w ten weekend w USA. Francuz wciąż dochodzi do siebie po kontuzji kręgosłupa z Nurburgringu – na Laguna Seca u boku lidera tabeli w Kawasaki zastąpi go Hiszpan David Salom (na co dzień dosiada ZX-6R w klasie World Supersport, która w ten weekend ma wolne). Rea z kolei wciąż wraca do zdrowia po operacji złamanej w Niemczech nogi i się zastanawia, czy przedłużyć umowę z Pata Hondą na kolejny rok, czy przejść do MotoGP na niezbyt konkurencyjnym motocyklu CRT.

Nie tylko tego duetu zabraknie w ten weekend w Kalifornii. Carlos Checa przeszedł już operację złamanej niedawno w Turcji miednicy, ale nie zobaczymy go w akcji już do końca sezonu. Jego miejsce w Alstare Ducati zajmie Niccolo Canepa. W domu został także kontuzjowany Leon Camier, którego w Fixi Crescent Suzuki zastąpi wicemistrz AMA Superbike, od lat związany z Suzuki Blake Young. W USA zabraknie również poobijanego Maxa Neukirchnera.

Laguna Seca to kolejny nowy tor dla Toma Sykesa, ale w Turcji Anglik pokazał, że nie jest to dla niego problemem i po starcie z pole position oba wyścigi zakończył na podium. Nie udało mu się jednak wygrać, a to już kwestia szybkiego zużywania opon przez jego Kawasaki. Kalifornia słynie z wysokich temperatur, więc Sykesa może czekać trudny weekend.

Ani jego zielona ZX-10R, ani Aprilia RSV4 czy BMW S1000RR na krętym i wolnym torze nie będą mogły rozwinąć skrzydeł i wykorzystać pełnej mocy, co może dać szansę Hondzie lub Ducati – reprezentacje obu marek przerzedziły jednak kontuzje i wszelkiej maści roszady. Haslam wciąż odczuwa skutki wywrotki z Assen, Fabrizio dopiero uczy się modelu Fireblade na którym zastępuje Rea, zaś Badovini nie zna toru i też jest poobijany. Po Laguna Seca jeździł Canepa, który Panigale ściga się w pucharze Superstock 1000, ale jak odnajdzie się na maszynie WSBK, na której ścigał się w tym roku tylko raz, na Donington Park? Czy z takiej szansy może skorzystać niedoświadczony Cluzel? Być może, dzięki znajomości toru, czarnym koniem będzie debiutujący w World Superbike były mistrz Moto2, Toni Elias?

Wszystko to sprawia, zmagania na torze Laguna Seca mogą przynieść sporo emocji. Wyścigi w niedzielny wieczór pokaże Eurosport. O 22:00 – z odtworzenia, pierwszy wyścig, zaś o 23:00, już na żywo, wyścig numer dwa. W sobotę, o 20:30 – Eurosport 2 na żywo pokaże sesję Superpole.

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły