MotoGP – Z dziennika Micka – Pedrosa w szpitalu, Rossi w formie, Marquez na pole position [Relacja i Mega Galeria]
Mick
13 lipca 2013

Mimo nieobecności Jorge Lorenzo i Daniego Pedrosy, kwalifikacje MotoGP do Grand Prix Niemiec pełne były emocji i niespodzianek. Czy tak samo będzie jutro?

Już wczoraj z walki o zwycięstwo na torze Sachsenring wyeliminował się Jorge Lorenzo. „Był zbyt pewny siebie” – powiedział dzisiaj Cal Crutchlow, który ma bardzo wiele racji. Hiszpan jest już po operacji wymiany wygiętej płytki w lewym obojczyku, złamanym dwa tygodnie temu w Assen. Okazuje się, że niezbędne było pobranie fragmentu kości z miednicy, aby uzupełnić drobny ubytek i przyspieszyć proces zrostu.

Lorenzo najpóźniej jutro zdecyduje, czy wystartuje w US GP za tydzień. Nie ma natomiast wątpliwości, że na torze nie zobaczymy go jutro. Podobno sam Hiszpan praktycznie w momencie podniesienia się z pobocza podjął decyzję, że wraca do domu. Jak dowiedziałem się nieoficjalnie, lekarz zawodów jeszcze w piątek powiedział Lorenzo, że i tak nie dopuści go w niedzielę do startu, więc jutro nie mamy co liczyć na cuda.

Pech Lorenzo był wielką szansą dla prowadzącego w tabeli Daniego Pedrosy, ale Hiszpan przewrócił się dzisiaj rano w pierwszym zakręcie. Zimna tylna opona straciła przyczepność na pierwszym mierzonym okrążeniu i Dani przeleciał przez kierownicę potężnie uderzając głową i lewym barkiem o asfalt.

Helikopter z Pedrosą na pokładzie wrócił ze szpitala w Chemnitz dokładnie na dwie minuty przed startem kwalifikacji, ale zawodnik Repsol Hondy nie był w stanie wyjechać na tor. Póki co odpoczywa, a rano podejmie decyzję, czy w ogóle wystartuje w wyścigu. Problemem jest nie tylko potężne uderzenie o asfalt głową, ale i lekkie pęknięcie lewego obojczyka. Nawet jeśli wystartuje, Pedrosę czeka więc jutro bardzo trudne zadanie.

Pod nieobecność murowanych faworytów, pole position zgarnął dzisiaj debiutujący w MotoGP Marc Marquez, który wyprzedził Cala Crutchlowa i Valentino Rossiego. Hiszpan ma bardzo dobre tempo i z pewnością będzie bardzo szybki. „Sachsenring to krótki tor, dlatego mogę przejechća tutaj więcej okrążeń i szybciej się uczę” – powiedział dziś Marc. Tempo Rossiego jest chyba nieco słabsze, a on sam obawia się drugiej połowy wyścigu, ale jest zdeterminowany, aby walczyć o zwycięstwo. Wysokie aspiracje i równe tempo ma także Crutchlow, który jest jednak bardzo poobijany po dwóch wczorajszych wywrotkach. Brytyjczyk przyznał, że jeszcze rano miał wątpliwości, czy w ogóle wyjedzie dziś na tor

„Pierwszy piątkowy wypadek to wyłącznie moja wina, ale drugi przydarzył się, bo miałem zimne opony – tłumaczył. – Przed wznowieniem sesji czekałem trzy minuty na wyjeździe z pit-lane i temperatura ogumienia drastycznie spadła”

Po drugiej wczorajszej wywrotce, zawodnik zespołu Tech 3 bardzo mocno obtarł, a wręcz poparzył od ślizgu po asfalcie, lewe przedramię. Co gorsza, jest ono mocno spuchnięte i nie ma mowy o żadnych zabiegach ekspertów z Clinica Mobile, ale Brytyjczyk zamierza jutro walczyć i ustawić się na starcie bez środków przeciwbólowych. Czy wytrzyma cały wyścig? Co do tego Cal nie miał dzisiaj absolutnie żadnych wątpliwości. Pytanie, jakie będzie jego tempo na ostatnich kółkach? Tego nie był już taki pewien. Tym bardziej, że cała trójka zamierza wystartować na miękkich oponach. Marquez nawet nie przetestował w ten weekend twardej, tylnego opony: „Jeśli jutro nie zrobi się drastycznie cieplej, nie wchodzi ona w grę” – powiedział.

Niespodziankę może sprawić Stefan Bradl, który ma bardzo dobre tempo, ale zaliczył w kwalifikacji niegroźną wywrotkę. Imponuje także Aleix Espargaro, który jak się okazuje nie korzysta wcale z silnika z pneumatycznym rozrządem. Dlaczego jest o tyle szybszy niż kolega z ekipy Power Electronics Aspar? To podobno kwestia zgrania z motocyklem i motywacji młodego wilka.

Jutrzejszy wyścig dla nikogo nie będzie jednak łatwy, a wszystko to przez problemy z oponami. Prawą stronę jest bardzo trudno dogrzać, a lewa szybko się przegrzewa. „Rozgrzewanie opon jest bardzo niebezpieczne, ponieważ musisz mocno cisnąć od samego początku i jeśli jedziesz za wolno, ryzykujesz wywrotką” – powiedział Dovizioso.

Cała trójka z pierwszej linii spodziewa się więc ostrej walki w pierwszym zakręcie. Cała trójka ma także nagle realną szansę, aby zbliżyć się do liderów klasyfikacji generalnej. „Po Mugello myślałem, że nie mam już szans na tytuł, ale dzięki nowym ustawieniom motocykla i kontuzjom rywali, wszystko się teraz zmieniło – powiedział Rossi. – Musimy zrobić jednak jeszcze jeden krok.”

„Ja jestem bez szans na tytuł i nie myślę o tym” – podał w typowym dla siebie stylu Cal Crutchlow, podczas gdy Marquez dyplomatycznie stwierdził jedynie, że liczy na jak najszybszy powrót na tor Lorenzo i Pedrosy, i życzy im jak najlepiej.

Z nimi czy bez nich, jutrzejszy wyścig MotoGP zapowiada się iście bombowo. Kto zaryzykuje najwięcej i nie tylko sięgnie po pojedynczy wynik, ale także cenne punkty w tabeli?

Zdjęcia: Waldemar Walerczuk www.photosportagency.com

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły