MotoGP w Teksasie: Pożar w garażu Monster Yamaha Tech 3, Rossi spóźniony
Piotr Jędrzejak
19 kwietnia 2013

Rozpoczynająca się właśnie runda MotoGP na teksańskim torze Circuit of the Americas ma potężnego pecha.

Przede wszystkim cień na USA rzuciły zamach terrorystyczny w Bostonie oraz tragiczny w skutkach wybuch fabryki nawozu w mieście West, zaledwie 200 km od toru. Trasa przelotu Rossiego przebiegała przez Boston, no i niestety Włoch spędził tam dwie i pół godziny ze względu na wzmożone kontrole paszportowe. Następnie, zamiast polecieć do Austin, gdzie znajduje się tor, wylądował w Houston. Ostatnie 300 kilometrów, Rossi musiał pokonać więc taksówką. The Doctor pojawił się na COTA wykończony, a więc od razu udał się do hotelu, aby wypocząć przed dzisiejszymi treningami – na konferencji prasowej zastąpił go Lin Jarvis.

Spóźnienie Rossiego to jednak tylko szczegół w porównaniu z tym, co stało się w padoku. Około 1:00 w nocy w garażu ekipy Yamaha Monster Tech 3 doszło do pożaru. Został on najprawdopodobniej spowodowany przez elektryczne startery motocykli, które są zostawiane na noc, podłączone do ładowarki. To standard, a statery są obecne w boksach w zasadzie od początku ery czterosuwów. Na szczęście zaawansowany system przeciwpożarowy zadziałał bezbłędnie, we wszystkim pomogli strażacy, a więc nie doszło do tragedii. Garaż Tech3 oraz ze względów bezpieczeństwa, poboczne garaże fabrycznej ekipy Yamahy oraz Cardion AB zostały pokryte proszkiem przeciwpożarowym oraz wodą…

Jak powiedzieli Lin Jarvis oraz szef Tech3, Herve Poncharal, to wydarzenie było nieszczęśliwym zrządzeniem losu, ale systemy bezpieczeństwa zadziałały idealnie. Straty spowodowane pożarem są marginalne, ale za to wszystko jest pokryte proszkiem i wodą – również elektronika. O dane nie trzeba się martwić, wystarczy je przywrócić z bazy, ale cały sprzęt trzeba będzie gruntownie rozebrać, wyczyścić i złożyć z powrotem – najwięcej pracy będzie z elektroniką.

Trochę pechowo, ale wyścigowy weekend MotoGP czas zacząć!

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły