Valentino Rossi sięgnął po swoje czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Wygrywając mokry wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone Włoch otworzył jednocześnie dwunastopunktową przewagę w tabeli. Do zawodnika Yamahy na podium dołączyli jego rodacy; Danilo Petrucci i Andrea Dovizioso. A co z najszybszymi w kwalifikacjach Hiszpanami?

To był prawdziwy sprawdzian nerwów. Tuż przed startem nad Silverstone zaczęło padać. Cała stawka na okrążenie rozgrzewające ruszyła jednak na oponach typu slick, ale pod jego koniec większość zawodników zjechała do alei serwisowej aby przeskoczyć na „mokre” motocykle. Wtedy organizatorzy postanowili wstrzymać procedurę startową i wznowić zmagania 25 minut później. Wówczas już nie było innego wyjścia – wszyscy ustawili się na polach startowych na tzw. „deszczówkach”, a wyniki suchych treningów i kwalifikacji przestały mieć jakiekolwiek znacznie, podobnie jak pole position broniącego tytułu Marca Marqueza.

Po kilku kółkach zaciętej walki na czoło stawki wystrzelili Rossi i Marquez, podczas gdy zwycięzca ostatnich zmagań w Czechach, Hiszpan Jorge Lorenzo, walczył o najniższy stopień podium z Danim Pedrosą i duetem ekipy Monster Yamaha Tech 3. Za ich plecami z rywalizacji widowiskowo odpadli Cal Crutchlow i Jack Miller, którzy zderzyli się ze sobą w szykanie po nieco zbyt optymistycznym ataku Australijczyka.

W drugiej połowie wyścigu ich los podzielił Marquez, który wyfrunął przez kierownicę po uślizgu tylnego koła w pierwszym zakręcie. W efekcie jego strata w tabeli wzrosła do 77 punktów na 150 możliwych jeszcze do zdobycia. Szanse na obronę tytułu są już więc w praktyce tylko matematyczne.

Rossi nie mógł się jednak zrelaksować, ponieważ za plecami wyrośli mu nagle niespodziewani rywale na Ducati. Startujący z osiemnastego pola Danilo Petrucci deszczowy potencjał pokazał już uzyskując drugi czas w porannej rozgrzewce, a w połowie wyścigu poradził sobie z hiszpańskimi faworytami i po wywrotce Marqueza awansował na drugie miejsce. Zawodnik ekipy Pramac Racing ciągnął za sobą fabrycznego kierowcę Ducati, Andreę Dovizioso. Niewiele brakowało, a obaj dogoniliby Rossiego, który przyznał po wszystkim, że na finiszu musiał nieźle przycisnąć.

Kierowcy Desmosedici musieli też jednak oglądać się za siebie. W pewnym momencie niebezpiecznie zbliżył się do nich Lorenzo, który mimo mocnego uderzenia przez Pola Espargaro (upadł kilka kółek później) wcześniej „cudem” – jak sam powiedział – utrzymał się w siodle. Na pięć kółek przed metą ulewa rozszalała się jednak na dobre, a „Por Fuera” musiał zwolnić z powodu… parującej szybki w kasku. To już kolejny tego typu przypadek w tym sezonie. W Katarze zwycięstwa pozbawiła Hiszpana opadająca na oczy gąbka, a problemy z parującym wizjerem pojawiały się także kilka razy podczas treningów. Może czas zmienić dostawcę kasków? Czwarte miejsce Lorenzo oznacza, że Rossi wyprzedza go teraz w tabeli o 12 oczek, a kolejny wyścig to właśnie domowe zmagania „Doktora”, Grand Prix San Marino, które odbędzie się na torze oddalonym zaledwie kilka kilometrów od jego domu.

Na piątym miejscu finiszował w Silverstone Dani Pedrosa, a na szóstym Scott Redding, który przed wyścigiem potwierdził, że w przyszłym roku przesiada się z Hondy na Ducati ekipy Pramac. Za nim metę minęli Bradley Smith, Andrea Iannone, Aleix Espargaro i Alvaro Bautista.

Wyścig Moto2 wygrał lider tabeli Johann Zarco, który w trudnych warunkach, na deszczówkach na przesychającym torze, zostawił daleko w tyle Alexa Rinsa i obrońcę tytułu Tito Rabata. Dzięki piątej wygranej Zarco wyprzedza Rinsa w generalce aż o 85 oczek. Znów na czwartym miejscu finiszował Alex Marquez. Zdobywca pole position i faworyt lokalnej publiczności, Brytyjczyk Sam Lowes, był szósty.

Lider tabeli nie zawiódł także w Moto3. Danny Kent wygrał trudne, deszczowe zmagania i mocno powiększył swoją przewagę w generalce. Na podium stanęli obok niego Jakub Kornfeil – po raz pierwszy w karierze – oraz zwycięzca sprzed dwóch tygodni, Włoch Niccolo Antonelli. Czwarty był debiutant Fabio Quartararo, który przejechał wyścig z podniesioną szybą od kasku; efektem podobnych problemów jak te, które trapiły Lorenzo. Wywrotka wicelidera Enei Bastianiniego oznacza, że Kent ma teraz w tabeli aż 70 punktów przewagi.

Trzynasta runda MotoGP już za dwa tygodnie. Relacje na sportowych antenach Polsatu i na portalu polsatsport.pl.