MotoGP – Kto, gdzie i z kim przez resztę 2013 i w 2014 – sporo roszad
Mick
19 września 2013

Sezon 2013 jeszcze się nie skończył, a zawodnicy MotoGP już zmieniają się miejscami jak szaleni. Oto podsumowanie najważniejszych roszad we wszystkich trzech klasach.

Na czele stawki MotoGP niewiele się w przyszłym roku zmieni. Valentino Rossi i Jorge Lorenzo zostają w Yamasze, Dani Pedrosa i Marc Marquez w Repsol Hondzie, a do Andrei Dovizioso dołączy w Ducati Cal Crutchlow (podobno dwuletnia umowa Brytyjczyka to tak naprawdę roczny kontrakt z możliwością ewakuacji po pierwszym sezonie).

Wcale nie znaczy to jednak, że na rynku transferowym niewiele się dzieje. Wręcz przeciwnie. Sporo wydarzy się nie tylko po tym sezonie, ale nawet w jego trakcie. Ba, sporo pozmieniało się nawet od czasu ostatniego wyścigu w San Marino. Oto zestawienie najważniejszych roszad, zarówno tych najbliższych, jak i na sezon 2014.

Koniec sezonu dla Spiesa i Abrahama

Niestety, dla niektórych zawodników sezon 2013 oficjalnie dobiegł już końca. Ben Spies potrzebuje dłuższej rehabilitacji, aby wrócić na tor po poważnej kontuzji barku, jakiej nabawił się na Indianapolis. Amerykanin blisko rok dochodził do siebie po poważnej separacji prawego barku, a kiedy wreszcie się wykurował, niemal natychmiast – jeszcze poważniej – uszkodził sobie lewy. Znów nie doszło jedynie do zwykłego wybicia, a poważnej kontuzji, separacji piątego stopnia, która wymaga operacji i długiej rekonwalescencji.

Spies ma co prawda kontrakt z Ducati ważny także na przyszły rok, ale za kulisami sporo plotkuje się o możliwości jego zerwania. Choć Włosi oficjalnie zaprzeczają, wszystko może się wydarzyć. Spies jest jednak potrzebny zarówno Ducati, jak i organizatorom cyklu MotoGP, więc mimo wszystko jego historia może zakończyć się happy endem.

Póki co Teksańczyk nie musi czuć się samotny na poboczu, bowiem na ławce kontuzjowanych dołączył do niego Czech Karel Abraham, który także uszkodził bark… także na Indianapolis. Zawodnik ekipy AB Cardion próbował co prawda wrócić na tor na Misano, ale szybko stało się jasne, że potrzebuje operacji, a to oznacza dla niego koniec sezonu. Historie Spiesa i Abrahama pokazują, jak poważne są kontuzje, w których nie dochodzi jedynie do złamania kości, ale także uszkodzenia wszystkiego wokół nich.

Hernandez na Ducati, kto za Karela?

Pech tego duetu to jednak okazja dla innych zawodników. Bena Spiesa w Pramac Ducati przez resztę sezonu zastąpi Kolumbijczyk Yonny Hernandez. Manager Alexa de Angelisa, Carlo Pernat, który jest także związany z ekipą Pramac, usilnie próbował wyplątać swojego podopiecznego z kontraktu z teamem Forward Racing, ale ostatecznie Alex musi pozostać w Moto2.

To otworzyło drzwi Hernandezowi, za którego Pramac z chęcią zapłaciło ekipie PBM UK sto tysięcy Euro odstępnego i dorzuciło gratis jeden ze swoich generatorów. Cała akcja miała także przyzwolenie organizatorów, którym zależy na zawodniku z Ameryki Południowej. Za rok MotoGP zagości bowiem zarówno w Argentynie, jak i być może w Brazylii. Hernandez imponował w Moto2 i choć w tym roku niespecjalnie błyszczał za sterami Aprilii CRT, ma swoje pięć minuty i jesteśmy ciekawi, jak je wykorzysta. Ciekawe również, kto zastąpi Hernandeza w ekipie PBM, która być może na jego maszynę przesadzi Michaela Laverty (Irlandczyk do tej pory korzystał z podwozia angielskiego zespołu, Hernandez dosiadał motocykla ART). Szanse na awans do PBM UK w MotoGP – co prawda za rok, ma brat bliźniak znanego nam doskonale z World Supersport Sama Lowesa, Alex, ale najpierw musi dokończyć swój sezon w British Superbike. Kto wie, może jednak albo on, albo Shane Byrne, dosiądą jednego z motocykli CRT w Walencji?

Wciąż bez odpowiedzi pozostaje pytanie, kto zastąpi Karela Abrahama, za którego po Grand Prix Aragonii ekipa AB Cardion musi wystawić zastępstwo. Na horyzoncie pojawia się kilka nazwisk: jak chociażby czekający na narodziny swojej córeczki John Hopkins, czescy bracia Smrz (Jakub jeździł już w zespole Abrahama Seniora, jeszcze w klasie 250ccm), a nawet Australijczyk Chris Vermeulen. Odpowiedź poznamy pewnie niedługo.

Zmiany w sezonie 2014; Aprilia i Forward trzymają karty

Spore przetasowania czekają nas także za rok. Nicky Hayden jest bliski dołączenia do zespołu Power Electronics Aspar, w barwach którego może dołączyć do niego Irlandczyk Eugene Laverty. Hiszpańska ekipa ma otrzymać od Aprilii dużo lepsze motocykle (z pneumatycznym rozrządem i skrzynią seamless), ale nawet to nie przekonało Aleixa Espargaro do pozostania w jej szeregach.

Najszybszy kierowca CRT podobno uwolnił się z umowy – co według plotek miało kosztować go 600tys. Euro odstępnego i za rok zobaczymy go na Yamasze M1 w barwach Forward Racing, u boku… Colina Edwardsa. Amerykański weteran o miejsce rywalizował m.in. z Marco Melandrim, który najprawdopodobniej dołączy jednak do Sylvaina Guintoli w zespole Aprilii w WSBK oraz Jonathanem Rea, którego pozycję na rynku podkopała kontuzja nogi. Co prawda skład Forward Racing nie jest jeszcze potwierdzony oficjalnie, ale może to nastąpić już za tydzień w Aragonii.

Duży ruch w małych klasach

Sporo zmieni się także w mniejszych kategoriach. Organizatorzy mistrzostw świata potwierdzili właśnie, że wstępnie zatwierdzili na sezon 2014 33 miejsca dla 20 zespołów Moto2 i 32 miejsca dla 17 ekip Moto3. Z Moto2 znikną dwaj najszybsi zawodnicy, czyli Scott Redding (przechodzi do Gresini Hondy) i Pol Espargaro (awans do Monster Yamaha Tech 3). Miejsce Brytyjczyka zajmie obecny kolega zespołowy Espargaro, trzeci w tabeli Esteve Rabat. Skąd tak zaskakująca decyzja? Rabat, Espargaro i trzeci motocyklista ekipy 40 HP Tuenti, Axel Pons, już dzisiaj dzielą się jednym szefem mechaników (swoją drogą bardzo szanowanym Santim Mulero, ale nawet Jeremy Burgess nie miałby lekko, pracując z Rossim, Lorenzo i Crutchlowem jednocześnie!). Kiedy odejdzie Pol, a razem z nim cała trójka jego osobistych sponsorów; stacja radiowa Los 40 Principales, producent sprzętu HP i portal społecznościowy Tuenti, budżet Ponsa może jeszcze bardziej stopnieć, podczas gdy ekipa Marc VDS ma zapewnioną świetlaną przyszłość dzięki pokaźnemu portfelowi jej właściciela, belgijskiego milionera Marca Van Den Stratena. Na dodatek, w Marc VDS Rabat będzie mógł liczyć na pracę ze świetnym szefem mechaników, Petem Bensonem, który w 2006 roku razem z Nickym Haydenem sięgnął po tytuł MotoGP w barwach Repsol Hondy.

Decyzja Rabata podobno strasznie rozwścieczyła Ponsa, ale nie zmienia to faktu, że Sito musiał poszukać nowych talentów. Hiszpan zrobił to po mistrzowsku, podpisując umowy z dwoma czołowymi zawodnikami Moto3; szczerze się nienawidzącymi Luisem Salomem i Maverickiem Vinalesem, co zwiastuje nie lada fajerwerki w sezonie 2014.

Miejsce Saloma w dyktującej tempo ekipie Akiego Ajo zajmie w Moto3 utalentowany Australijczyk Jack Miller, który w fińskim zespole spędzi jednak tylko rok. W sezonie 2015 zobaczymy go u boku Rabata w ekipie Marc VDS w Moto2. Kto dołączy do Esteve w przyszłym roku? Faworytem wydaje się Jonas Folger, który ma co prawda w swoim kontrakcie z Asparem zapis awansujący go do Moto2, ale w hiszpańskiej ekipie nie ma dla niego miejsca, bowiem na kolejny rok pozostaną w niej Nico Terol i Jordi Torres. Wygląda na to, że część tego, co zarobi na wypuszczeniu Espargaro, Aspar będzie musiał wydać na opłacenie odejścia Folgera.

W stawce Moto2 pojawić się za to może nowy zespół, wystawiony przez malezyjskiego producenta samochodów sportowych Caterham. To ekipa znana już z Formuły 1, za którą stoi Tony Fernandez, osobiście wspierający m.in. Zulfahmiego Khairuddina w Moto3.

Z odwyku do mistrzostw świata

W ekipie Estrella Galicia, mimo usilnych starań konkurencji, pozostaną za rok w Moto3 Alex Rins i Alex Marquez, który z pewnością będą nadawali ton rywalizacji. Poza Millerem mogą mieć jednak nowego rywala… W ślady swojego kuzyna Mavericka – prosto w kierunku podium Moto3, pójść może bowiem Isaac Vinales, który dołączy do Niccolo Antonelliego w ekipie Fausto Gresiniego. Obaj otrzymają do swojej dyspozycji motocykle KTM. Co ciekawe, managerem Isaaca jest Dani Amatrian – były manager Jorge Lorenzo, który otarł się o więzienie po serii kontrowersji wywołanych uzależnieniem od kokainy. Już czysty, Amatrian wrócił niedawno do padoku.Lorenzo, któremu jego były mentor jeszcze niedawno groził śmiercią (podobnie jak braciom Espargaro), pokazał klasę, przebaczając Amatrianowi i wyciągając w jego stronę pomocną dłoń. Na początku roku panowie nawiązali współpracę w zakresie szkolenia młodych talentów, a Dani rozkręcił w Hiszpanii szkółkę sygnowaną nazwiskiem Lorenzo. Teraz Amatrian na dobre wraca do Grand Prix, a umowa Vinalesa pokazuje, że cały czas dobrze radzi sobie jako manager.

Rossi w własnym teamem?

Ta historia pokazuje, że każdy zasługuje na drugą szansę. Swoją pierwszą szansę za rok otrzyma z kolei Valentino Rossi – który mimo zaprzeczeń szykuje się do wystawienia własnej ekipy w Moto3. Rossi złożył już dwa zamówienia na motocykle KTM, których mieliby dosiąść Romano Fenati (z MŚ zniknie jego obecny zespół Team Italia, wystawiany przez włoską federację) i przyrodni brat 9-krotnego mistrza świata, Luca Marini (ostatnio zadebiutował z Moto3 z dziką kartą, ale na torze Misano wyleciał z gry tuż po starcie wyścigu).

Temat zespołowych roszad ciągnął się będzie za nami jeszcze długo po zakończeniu sezonu, dlatego z pewnością wielokrotnie poruszymy go w naszej – nieuchronnie szykującej się do reaktywacji, serii „Zima w Wyścigach”. Na szczęście do końca sezonu 2013 pozostało jeszcze aż pięć rund MotoGP. Ciekawe, co wydarzy się do tego czasu oraz kto, gdzie i z kim…

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły