MotoGP – GP Ameryk w ten weekend!
Mick
9 kwietnia 2015

Nie wszyscy doszli jeszcze do siebie po sensacyjnym początku sezonu MotoGP w Katarze, a motocykliści już gotowi są na kolejne starcie, tym razem w Teksasie, choć nie w komplecie. Czy w bastionie Marca Marqueza ktokolwiek powstrzyma obrońcę tytułu przed wywalczeniem trzeciej wygranej z rzędu?

Z całą pewnością nie będzie to Dani Pedrosa, który po zakończeniu Grand Prix Kataru na szóstej pozycji postanowił poddać się niosącej za sobą spore ryzyko operacji drętwiejącego, prawego przedramienia. Hiszpan wraca już do zdrowia po zabiegu, ale opuści dwie najbliższe rundy. Zastąpić chciał go były mistrz świata Casey Stoner, ale Honda wykluczyła taką możliwość. Broniący tytułu Marc Marquez zaprzecza, jakoby miał z tym cokolwiek wspólnego. W efekcie na motocykl Pedrosy wsiądzie w ten weekend Japończyk Hiroshi Aoyama, który zapewne nie będzie dla aktualnego mistrza większym zagrożeniem.

Tor Ameryk w ten weekend gości MotoGP dopiero po raz trzeci. Dwie poprzednie edycje zdominował właśnie Marquez. „Ostre hamowania i krótkie zakręty odpowiadają zarówno mojemu stylowi jazdy, jak i charakterystyce naszego motocykla” – powiedział w czwartek 22-latek, który pierwszy wyścig w Katarze zakończył na piątej pozycji po nietypowym błędzie w pierwszym zakręcie i musi teraz odrabiać stracone punkty.

Jako lider tabeli po raz pierwszy od pięciu lat, do Austin udał się Valentino Rossi. 36-letni „Doktor”, dziewięciokrotny mistrz świata, widowiskowo wygrał otwierające sezon zmagania w Katarze, na ostatnich metrach pokonując Andreę Dovizioso na Ducati. „Obejrzałem ten wyścig z dziesięć razy; był rewelacyjny” – przyznał Włoch. As ekipy Movistar Yamaha jest w życiowej formie, ale teksański tor nie sprzyja nie tylko nieco wolniejszej na długich prostych, ale także problematycznej na ostrych hamowaniach M1-ce. Rok temu Rossi, po problemach z przednią oponą, był w Teksasie dopiero ósmy.

Jeszcze gorzej poradził sobie Hiszpan Jorge Lorenzo, który popełnił wówczas kompromitujący wręcz falstart. Dwukrotny mistrz MotoGP łatwego życia nie miał także dwa tygodnie temu w Katarze. Na pięć kółek przed metą zawodnik z Majorki kontrolował jeszcze sytuację i jechał na prowadzeniu, ale problemy z przysłaniającą oczy, odklejoną gąbką wewnątrz kasku, kosztowały go miejsce na podium. 27-latek jest w rewelacyjnej formie i liczy na rewanż, ale czy będzie dysponował wystarczająco konkurencyjnym pakietem?

Czarnym koniem może w ten weekend znów okazać się Ducati, którego zawodnicy zajęli w Katarze drugie i trzecie miejsce. Dovizioso na podium w Austin stał już rok temu, wówczas jeszcze na podsterownym modelu Desmosedici GP14. Nowa wersja, GP15, pozbawiona jest wad swojej poprzedniczki, a podczas pierwszej rundy pokazała imponujący potencjał. Czy Dovizioso znów zaskoczy? Biorąc pod uwagę długie proste – w tym najdłuższą w kalendarzu, liczącą 1200 metrów – Włoch ma na to sporą szansę, ale i Andrea Iannone nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Dotrzymać kroku liderom spróbują zawodnicy prywatni; Cal Crutchlow na LCR Hondzie, toczący zacięty wewnętrzny pojedynek duet ekipy Monster Yamaha Tech 3 oraz rozkręcający się motocykliści zespołu Pramac Ducati. Co prawda trudno im będzie nawiązać walkę o zwycięstwo, ale biorąc pod uwagę nieobecność Pedrosy i niewiadomą, jaką wciąż pozostaje nowe Ducati, podium jest jak najbardziej możliwe.

Takich aspiracji nie ma z pewnością Nicky Hayden, który na wolnej, produkcyjnej Hondzie zaliczy w ten weekend przed własnymi kibicami dwusetny start w królewskiej klasie. Więcej ma na swoim koncie tylko trzech zawodników; Loris Capirossi, Alex Barros i oczywiście Valentino Rossi. „Wielu młodych nie kocha motocykli i wyścigów tak jak my z Vale” – powiedział Kentucky Kid, mistrz MotoGP z sezonu 2006, zapytany o swój klucz do sukcesu.

Hayden wcale nie jest jednak bez szans na walkę w czołówce, podobnie jak chociażby zawodnicy solidnego, ale wyraźnie zostającego na prostych Suzuki. Wszystko to za sprawą pogody, która może spłatać w ten weekend nie lada figla. Prognozy mówią o ulewnych deszczach. Równie nieprzewidywalna może okazać się rywalizacja w klasach Moto2 i Moto3.

W tej pierwszej winy odkupić muszą przedsezonowi faworyci, którzy po pierwszej rundzie czuć mogą ogromny niedosyt. Obrońca tytułu Tito Rabat i szybki podczas zimowych testów Sam Lowes zaliczyli wówczas kompletnie niepotrzebne wywrotki, zaś Johann Zarco stracił pewne zwycięstwo po awarii dźwigni zmiany biegów. Teraz cała trójka musi odrabiać straty. W tabeli Moto3 prowadzi co prawda doświadczony Francuz Alexis Masbou, ale zmagania o Grand Prix Kataru pokazały, że w najmniejszej kategorii możliwe jest absolutnie wszystko; jak np. to, że Włoch Enea Bastianini przebił się z dwudziestego pierwszego na drugie miejsce! Szykuje się kolejne szalone widowisko.

Wszystkie sesje z Austin, od piątkowych treningów po niedzielne wyścigi, na żywo w Polsacie Sport Extra. Relacje na żywo i w HD także na portalu polsatsport.pl.

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły