Marc Marquez przedłużył swoją umowę z zespołem Repsol Honda i to… aż na cztery lata! 

Samo przedłużenie współpracy nie jest niespodzianką. W końcu w barwach zespołu Repsol Honda starszy z braci Marquezów sięgnął już aż po sześć tytułów mistrza MotoGP.

Zaskakujące jest jednak to, że Hiszpan postanowił związać się z japońską marką wieloletnim kontraktem, aż do końca sezonu 2024.

Dla nas to niespodzianka, bo w końcu sami sugerowaliśmy, że gdy już wyrówna rekord Valentino Rossiego i sięgnie po osiem tytułów w królewskiej klasie, rzuci sobie nowe wyzwanie i skusi się na ofertę, którą podobno od dawna podstawia mu pod nos Ducati.

Tak się jednak nie stanie. Przynajmniej nie przez najbliższe lata.

Ciekawe, czy Honda zostawi też na dłużej młodszego brata Marca, Alexa, który dysponuje tylko rocznym kontraktem.

Kolejną kwestią jest zaangażowanie marki Repsol, która związana jest z fabrycznym zespołem HRC od połowy lat 90-tych, ale póki co nie przedłużyła jeszcze kończącej się w tym roku umowy. Niektórzy sugerowali, że Repsol rozstanie się z Hondą, ale ile w tym prawdy?

Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. Już w sobotę ruszają testy w Katarze, podczas których Marc z pewnością opowie dziennikarzom o swojej motywacji za tak długim kontraktem.