Dwóch Polaków zaproszonych na testy do Red Bull MotoGP Rookies Cup
Mick
10 października 2016

Piotrek Biesiekirski, tegoroczny zdobywca Pucharu Polski Moto3 i Daniel Blin, zwycięzca Pucharu Polski Supermoto w klasie Pit-Bike, wezmą za tydzień udział w selekcji, która wyłoni zawodników przyszłorocznej edycji pucharu Red Bull MotoGP Rookies Cup. Czy trafią do przedsionka motocyklowych mistrzostw świata i zostaną w przyszłości gwiazdami MotoGP?

Puchar Red Bulla organizowany jest od 2007 roku podczas wybranych rund MotoGP. To prawdziwa trampolina do mistrzostw świata. Wystarczy powiedzieć, że tegoroczny mistrz Moto3, Brad Binder i ubiegłoroczni mistrzowie Moto3 i Moto2, Danny Kent i Johann Zarco, to właśnie absolwenci Red Bull MotoGP Rookies Cup.

Obecnie w dwóch mniejszych klasach cyklu Grand Prix ściga się dokładnie 19 zawodników, którzy trafili tam właśnie z tej serii. Poza Zarco, Kentem i Binderem także Bo Bendsneyder, Fabio Di Giannantonio, Jorge Martin, Joan Mir, Darryn Binder, Enea Bastianini, Marcos Ramirez, Philipp Oettl, Lorenzo Baldassarri, Livio Loi, Stefano Valtulini, Andrea Migno, Niccolo Antonelli, Jakub Kornfeil i Miguel Oliveira. Seria ta pozwoliła także zaistnieć nieodżałowanemu Luisowi Salomowi. Wiadomo już również, że w przyszłym roku do MŚ Moto3 dołączą kolejne młode gwiazdy z tegorocznej edycji RBRC.

Puchar Red Bull MotoGP Rookies Cup w obiektywie GoPro:

Równie długa jest lista zawodników, którzy z pucharu trafili do mistrzostw świata Superbike czy Supersport lub zdominowali krajowe mistrzostwa, jak wielokrotni mistrzowie USA, Cameron Beaubier i JD Beach, mistrz Niemiec i obecnie zawodnik WorldSBK Marcus Reiterberger, Włoch Lorenzo Sadavori, Mathew Scholtz z RPA, który startował swojego czasu w MŚ Supersportów w barwach Bogdanki, Florian Marino, Florian Alt, gwiazda IDM Lukas Trautmann, Włoch Stefano Manzi czy Czech Karel Hanika, Turek Toprak Razgatlioglu, czy nawet Czech Michal Sembera, którego znamy z mistrzostw Polski Superbike’ów, czy partner Pawła Szkopka z zespołu Team Toth w World Superbike, Peter Sebestyen.

Krótko mówiąc, jeśli jesteś młody i szybki z całą pewnością prędzej czy później trafisz do Red Bull MotoGP Rookies Cup, a jeśli tam się okaże, że jesteś naprawdę bardzo szybki, zrobisz karierę. Jak nie w cyklu Grand Prix to w innych słynnych seriach.

Piotrek Biesiekirski w akcji w Poznaniu

Do tej pory w pucharze Red Bulla nigdy nie startował zawodnik z Polski, ale kilku zapraszanych było już na testy. Największe wrażenie zrobił w 2009 roku Artur Wielebski. Organizatorzy powiedzieli wówczas wprost; to wielki talent, ale niestety za wysoki na najmniejszą kategorię. Mieli rację, bo „Arti” nie tylko wywalczył mistrzostwo Polski klasy Superstock 600, ale także był jednym z czołowych zawodników Pucharu Europy Juniorów przy World Superbike i wystartował nawet w Pucharze Superstock 1000 przy MŚ. W 2012 roku organizatorzy zaprosili na testy Dominika Stefanowskiego i Polaka mieszkającego w USA, Caseya Tobolewskiego, a dwa lata temu Marcelego Bezulskiego, który ma na swoim koncie starty w holenderskim pucharze Moriwaki i niemieckim pucharze KTM-a 390. Niestety, żadnemu z nich nie udało się przejść przez gęste, selekcyjne sito.

Piotrek Biesiekirski na treningach w Walencji

Czy w tym roku będzie inaczej? Trzeba przyznać, że dwójka zaproszona na hiszpański tor Guadix ma naprawdę niezłe papiery. 15-letni Piotrek Biesiekirski przygodę z wyścigami zaczynał dopiero rok temu, ale szybko przeniósł się razem z rodziną do Hiszpanii, gdzie trenuje w profesjonalnej szkole KSB, m.in. razem z tegorocznym zwycięzcą dwóch wyścigów MŚ Moto3, Jorge Navarro. W tzw. międzyczasie Piotrek był także bezkonkurencyjny w polskim pucharze Moto3, startując jednocześnie w licznych zawodach w Hiszpanii. Biorąc pod uwagę fakt, że chłopak od roku trenuje w Hiszpanii po 40 godzin tygodniowo, można zakładać, że już spędził na motocyklu więcej czasu, niż czołowi polscy zawodnicy z wieloletnim doświadczeniem w trakcie całej swojej kariery. Co ciekawe, do Hiszpanii przeprowadził się także starszy brat Piotrka, Krzysiek, który także się ściga, tyle, że w motocrossie.

Daniel Blin

Równie imponująco radzi sobie w tym sezonie pochodzący z Torunia Daniel Blin, który po zaciętej walce wygrał tegoroczny Puchar Polski Supermoto w klasie Pit-Bike, pokonując dużo bardziej doświadczonych zawodników. Daniel spędził także dwa tygodnie w hiszpańskiej szkole KSB i miał okazję liznąć profesjonalnego przygotowania do motorsportu, co z pewnością zaprocentuje. Poza tym młody torunianin ma również idealne gabaryty do jazdy motocyklem Moto3, a to przecież także nie bez znaczenia. Co prawda jego doświadczenie wyścigowe jest niewielkie, bo Daniel ściga się na pit-bike’ach dopiero od tego sezonu, a na motocyklu o pojemności 125 zaczął trenować dopiero niedawno. Chłopak ma jednak potencjał, który dostrzegli eksperci pucharu Red Bulla.

Testy, które wyłonią przyszłoroczną stawkę Red Bull MotoGP Rookies Cup odbędą się w dniach 18-20 października na hiszpańskim torze Guadix. Zaproszono na nie około stu zawodników z całego świata, przy czym trzeba zaznaczyć, że nie są to dzieciaki z przysłowiowej łapanki, a talenty, które przez cały sezon musiały informować organizatorów o swoich startach i postępach. Zaproszona setka to ułamek tych, którzy zgłosili się do rywalizacji.

Daniel Blin podczas treningu w Bydgoszczy

Co więcej, już pierwszego dnia selekcji z dalszej walki odpadnie około 70 zawodników, a pozostała trzydziestka powalczy drugiego dnia o raptem kilkanaście dostępnych miejsc. Wybrani dołączą do kilkunastu zawodników, którzy pozostaną w pucharze na kolejny sezon. Czasu na zrobienie wrażenia – dla niektórych pierwszego i ostatniego – będzie więcej niewiele, bo najprawdopodobniej raptem dwie kilkunastominutowe sesje. Sędziowie oceniać będą uczestników nie tylko po czasach okrążeń, ale także technice jazdy, postępach względem pierwszego i ostatniego kółka, a także ogólnych zachowaniu i nastawieniu, dlatego wcale nie jest powiedziane, że do startu zaproszeni zostaną autorzy najlepszych czasów.

Stawka pucharu Red Bulla w akcji w Aragonii

Nawet jeśli Biesiekirski i Blin nie dostaną się do pucharu, wcale nie będzie można mówić o porażce. Już samo zaproszenie na selekcję to nie tylko duże wyróżnienie, ale także okazja, aby liznąć wyścigów na najwyższym poziomie i bardzo dużo się nauczyć. Często jest tak, że zawodnicy dostają się do pucharu dopiero za drugim lub trzecim podejściem, a przez ten czas organizatorzy bacznie obserwują ich postępy.

Gdy już z kolei trafisz do Red Bull MotoGP Rookies Cup, drzwi do MotoGP stają otworem. Po pierwsze, a to często najważniejsze, przez cały sezon nie musisz martwić się o budżet, motocykl, opony i wszystkie koszty związane ze startami. Po drugie masz okazję poznać od środka padok MotoGP i menedżerów oraz pokazać się ekspertom. Po trzecie, zbierasz ogromne doświadczenie i pokazujesz się światu. Wyścigi RBRC relacjonowane są bowiem nie tylko w internecie (na darmo), ale także w wielu stacjach telewizyjnych, co ułatwia zawodnikom wyrobienie sobie nazwiska na przyszłość.

Czy tak będzie za rok w przypadku naszych dwóch młodych asów? Czas pokaże. Póki co czekamy na przebieg selekcji i po prostu trzymamy kciuki!

Skrót ostatniej rundy Red Bull MotoGP Rookies Cup 2016 w Aragonii:

Mick
Redaktor naczelny

Redaktor działu sportowego. Kompendium wiedzy o wyścigach motocyklowych. Nie ma sezonu, nie ma klasy i nie ma zawodników, o których Mick chociażby nie słyszał. Odkryje kulisy zarówno WMMP, jak i zakamarki klasy MotoGP. Masz sprawę ? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły