Finałowa runda GymkhanaGP 2018 – relacja ze Szczecina
MotoRmania
1 października 2018

W sobotę 15 września na terenie szczecińskiego WORD rozegrano finałową V rundę tegorocznego sezonu GymkhanaGP, gdzie rozegrały się losy kolejności na podium!

relacja organizatora
zdjęcia: Pho2oo – fotografia motoryzacyjna

W tym sezonie dopiero runda finałowa miała zadecydować o kolejności na podium, także o tytule mistrzowskim, gdzie reprezentant Czech, Ondrej „Kroupič” Kroupa wciąż miał szansę dogonić liderującego szczecinianina Krzysztofa „Dzikiego” Dzikowskiego. Pierwszą piątkę uzupełniali reprezentanci gospodarzy – Łukasz Malarz i Adrian „Blondi” Wojtasik oraz Rosjanin z Krakowa – Aleksei „Alived” Pavlov.

Po pierwsze ósemka

W gościnnych progach WORD Szczecin na listy startowe zgłosiło się 39 zawodniczek i zawodników (w sezonie wzięło udział 98 zawodników), w tym aż 8 debiutantów (38 w sezonie). Standardowo rywalizacja zaczęła się od konkursu GP8 (5 ósemek na czas), którego wyniki od tego sezonu dodatkowo wyznaczają kolejność startu w pierwszym przejeździe konkursu głównego. Ze względu na wysoki poziom tegorocznej rywalizacji w GP8 (wynik poniżej 30s nie gwarantował nigdzie podium, a często nawet top5) oraz wyznaczenie trasy na najbardziej płaskiej i pustej części asfaltu, spodziewano się, że padną nowe rekordy. I o ile spora ilość zawodników poprawiła swoje „życiówki” osiągnięte w oficjalnych zawodach, o tyle jednak nie doczekaliśmy się nowego rekordu Polski (ustanowionego w lipcu w Łodzi – 27,75 sek.). Ostatecznie wygrał Aleksei Pavlov (00:28,21) przed Dzikim (00:28,39) i Krupiciem (00:28,48). Bardzo blisko pokonania bariery 29 sek. był też czwarty Łukasz Malarz (00:29,08), a poniżej 30 sek zameldowała się pierwsza siódemka!

Siła świeżej krwi

Konkurs główny podzielono na trzy grupy, ze względu na prezentowany poziom, stawka zaczęła swoje przejazdy od osiemnastki Amatorów. Podobnie jak na poprzedniej rundzie w Łodzi, bardziej doświadczeni amatorzy musieli uznać na półmetku wyższość debiutantów – reprezentanta gospodarzy Łukasza Scherfenberga oraz poznaniaka Antoniego Białkowskiego. Podium uzupełnił szczecinianin Karol Błażniak. Na uwagę zasłużyły na pewno dwa przejazdy z końca stawki – jedynej kobiety w tym gronie, Ani Kłos z Poznania, startującej wytrwale w całym cyklu i robiącej, mimo odległych lokat, widoczne postępy; oraz Tomasza Królaka na trzydziestoparoletnim motocyklu CZ.

Po amatorach na trasę wyruszyli Pretendenci. W klasie pośredniej faworytami byli prezentujący równą formę cały sezon Piotr „Pyxis” Szkut, Tomasz „VenoMek” Zmysłowski i przede wszystkim dwukrotny zwycięzca zawodów w tej klasie, najlepszy z pretendentów w GP8 – Norbert „Soczek” Targosz. Ciekawie zapowiadały się też przejazdy drugiego w GP8 (licząc tylko pretendentów) Przemka „Jemo” Sidorowicza, weterana, powracającego po przerwie do regularnych startów, Krzysztofa „Chrisa” Kupca na 35-letniej oryginalnej Hondzie VF400 oraz debiutanta tej klasy (a dopiero drugi raz na zawodach) Bartosza „Białego” Szymczaka na Junaku RS125. Ostatecznie pierwszą rundę wygrał Jemo przed Venomkiem i Pyxisem. Faworyt, Norbert, po pomyłkach został zdyskwalifikowany i zamknął stawkę.

Errare humanum est

Na koniec przejazdy zawodników Pro, z których bezbłędnych było tylko trzy! Tymi zawodnikami byli Rafał „Rafael” Mazurkiewicz, Zbigniew „Zbychu” Tarnawski oraz startujący jako ostatni Krzysztof Dzikowski. Pomyłki oraz upadki spowodowały choćby, że walczący o tytuł mistrzowski Krupič zajmował 5 miejsce, Alived mimo drugiego czasu stracił prawie 3 sekundy do lidera, Malarz znalazł się na 9 miejscu, a Blondi zamknął stawkę dwunastu zawodników tej kategorii. Przed przerwą podium kategorii wyglądało więc następująco: trzeci Jakub „Kazik” Kaźmierczak, drugi Aleksei Pavlov i liderujący Dziki.

A ci co przeszli do drugiej tury…

Druga kolejka przejazdów Amatorów zaczęła się od bardzo dobrych występów Dariusza Pilcha i Macieja Nowatki, którzy poprawili się o około 20 sek. względem pierwszych prób, wywindowując się ostatecznie na 11 i 7 miejsce. Następnie wachlowanie się stawki przedzielone świetnym przejazdem debiutującego Filipa „Rurrku” Białkowskiego, który wyszedł na drugie miejsce. W decydującej fazie najpierw mieliśmy świetny występ Karola Mazarakiego, dający mu wtedy podium, potem nerwowe przejazdy Marcina Kubińskiego i Rafała Pajdzika wykluczające ich z walki o trofea. Efektowną wywrotkę zaliczył zajmujący po I serii trzecie miejsce Karol Błażniak (ostatecznie spadając na 6 pozycję). Presję wytrzymał drugi po I serii Antoni Białkowski (zbieżność nazwisk z trzecim Filipem przypadkowa) wskakując na pozycję lidera, jednak reprezentujący gospodarzy Scherfen również wykazał się nerwami ze stali i urwał w bezbłędnym przejeździe kolejne blisko 3 sekundy, pozbawiając konkurentów marzeń i zgarniając jednocześnie zwycięstwo w klasie Amator (i voucher SpeedDay) oraz tytuł Debiutanta Zawodów. Warto podkreślić, że podobnie jak miesiąc wcześniej w Katowicach, całe podium klasy Amator złożyło się z zawodników startujących pierwszy raz.

Druga seria pretendentów zaczęła się od świetnego czasu Soczka, który dawałby mu prowadzenie, jednak pomyłka na lustrze i dodatkowe 3 sekundy umieściły go na tymczasowym trzecim miejscu. Kolejni zawodnicy, choć raczej bezbłędnie poprawiali swoje czasy, nie potrafili zagrozić prowadzącym. Dopiero fantastyczny technicznie przejazd Bartosza „Białego” Szymczaka na jego 125-tce wyłonił nowego lidera! Tak więc prowadząca trójka musiała wygrać wojnę nerwów sami ze sobą. Pierwszy na trasę wyjechał Pyxis i… niestety przegrał, nerwowy przejazd, 4 sekundy kar i ostatecznie spadek na 5 miejsce. Po nim Venomek, widać, że się spiął, ale tak akurat, i bezbłędnym przejazdem wskoczył na prowadzenie, ale nie zrobiło to, podobnie jak w Amatorach, na liderującym na półmetku Przemku Sidorowiczu większego wrażenia, który pojechał jak po swoje i pewnie o prawie półtorej sekundy wygrał tę rywalizację. W nagrodę za świetne rezultaty cała pierwsza trójka awansowała jednocześnie do wyższej klasy!

Polska mistrzem Polski?

Wisienką na torcie miała być więc wciąż jednak nierozstrzygnięta rywalizacja w klasie Pro. Zaczął ją oczywiście Blondi, tym razem prezentując, trochę znienacka, szybki i bezbłędny przejazd wystrzeliwujący go na drugą pozycję i pokazując, że dając z siebie wszystko można uzyskać bardzo dobry czas i zagrozić liderowi. Następny, Łukasz “Wąski” Gadomski, jednak przegrał z trasą i po upadku na niej zrezygnował z kontynuowania jazdy. Później Ravender, wydawało się, że jedzie nieźle, jednak końcowo wolniej niż w pierwszym przejeździe, chociaż tym razem bez kar. Kolejny na starcie zameldował się Łukasz Malarz, którego pomyłka na jednym z ostatnich pachołków kosztowała w pierwszym przejeździe znalezienie się w dole stawki. Ale teraz jedzie szybko, płynnie i ląduje na trzecim miejscu, o pół sekundy za Blondim. Bezpośrednio po nim, startuje żona – Tuśka, w tym sezonie jedyna kobieta w klasie Pro. Bez rewelacji, ale czysty przejazd z niezłym czasem pozwala myśleć o zachowaniu miejsca w klasie zawodowej na przyszły sezon, co było głównym celem przed zawodami (końcowo udało się zmieścić w limicie!). Następnie Dariusz „Kij’Ek” Sobótka jedzie wręcz identycznie jak w I rundzie, a po nim drugi bezbłędny szybki przejazd robi Rafał Mazurkiewicz, ale wynikami nie mieszają w czołówce. I przychodzi ten moment, kiedy na starcie pojawia się wciąż wierzący w zwycięstwo w zawodach i klasyfikacji generalnej Kroupič. Dynamiczny, widowiskowy i co najważniejsze bezbłędnie szybki przejazd daje mu o 0,02 sekundy… przegraną z Dzikim! A więc Mistrz już znany, tytuł zostaje, po raz czwarty z rzędu, w rękach Dzikiego! Dwaj kolejni zawodnicy – Zbychu i Kazik, udowadniający, że gymkhanę da się świetnie jeździć na dużych, terenowo-turystycznych BMW kończą zawody w skrajnym stylu. Zbychu pokazuje klasę poprawiając się o prawie 2 sek. i lądując na 6 pozycji. Kazik zaś zalicza niestety wywrotkę i zjeżdża z trasy ostatecznie spadając na 7 miejsce, ex aequo z Rafałem Mazurkiewiczem. Ostatnie emocje czekały na przejazd Alekseja, który miał szansę na wyprzedzenie w generalce Kroupicia. Po niezłym początku jednak popełnia błąd i cztery sekundy kary sprawiają, że ostatecznie zajmuje 5 miejsce w zawodach, cały sezon kończąc na trzecim miejscu. Na koniec został już więc jedynie Krzysiek, już z czystą głową, który jednak się nie dekoncentruje i fantastycznym przejazdem udowadnia, że tytuł trafia w godne ręce.

Dodatkową atrakcją imprezy był przejazd po trasie konkursowej zwycięzcy sezonu na motocyklu Harley-Davidson podstawionym przez sponsora rundy. W trakcie przejazdu Dzikiego na siedzenie pasażera dołączył Krupič. Zawodnicy pokonali trasę bezbłędnie i obalili mit, że na “takim motocyklu się nie da”.

Końcowe wyniki zawodów:

GP8
Aleksei Pavlov – Alived – 00:28,21
Krzysztof Dzikowski – Dziki – 00:28,39
Ondrej Kroupa – Krupič – 00:28,48

Debiutant
Łukasz Scherfenberg – Scherfen – 01:21,96

Kobiety
Marta Maczan-Malarz – Tuśka – 01:14,03
Anna Kłos – Ania – 01:40,64

Amator
Łukasz Scherfenberg – Scherfen – 01:21,96
Antoni Białkowski – Antonio – 01:24,08
Filip Białkowski – Rurrku – 01:26,41

Pretendent
Przemek Sidorowicz – Jemo – 01:13,63
Tomasz Zmysłowski – VenoMek – 01:14,84
Bartosz Szymczak – Biały – 01:15,08

Pro
Krzysztof Dzikowski – Dziki – 01:07,13
Ondrej Kroupa – Kroupič – 01:07,77
Adrian Wojtasik – Blondi – 01:08,87

Końcowe wyniki klasyfikacji generalnej (TOP5)
Krzysztof Dzikowski – Dziki – 60 pkt.
Ondrej Kroupa – Krupič – 54
Aleksei Pavlov – Alived – 43
Adrian Wojtasik – Blondi – 41
Łukasz Malarz – Malarz – 34

Organizatorzy – Stowarzyszenie MotoGymkhana Szczecin dziękują sponsorom i partnerom:
WORD Szczecin, Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego – Pomorze Zachodnie, Harley-Davidson Szczecin, Aries, Penrite.pl, SpeedDay, Motopro.store, Motorismo Szczecin/moto abc, Inter Motors Szczecin, Autonaprawa Robert Długosz, Pho2oo – fotografia motoryzacyjna; oraz MotoRmanii za patronat medialny nad cyklem.

Również dziękujemy wszystkim organizatorom poszczególnych rund w całym sezonie.

Szczególne podziękowania dla wolontariuszy, bez których zaangażowania i ofiarności tych zawodów by nie było.

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły