Wypadek 4 godziny po zakupie motocykla, 10 metrów od domu
Piotr Jędrzejak
24 lipca 2017

Facet pod ksywką MadJord kupił sobie nowy motocykl. Ale taki zupełnie nowy, prosto z salonu. Facet jest początkującym motocyklistą, więc póki co to tylko Honda CBR125R – lekki, niegroźny i przyjazny sprzęt. Po zakupie zamontował sobie kamerkę na kasku i wybrał się na pierwszą przejażdżkę. Już sam wyjazd spod bloku poszedł niezgodnie z planem…

MadJord wyszedł z tego cało, jedynie mocno obił sobie nogę. Pomimo niemalże backflipa z wjazdem na ścianę (!) motocykl skończył z kilkoma zadrapaniami. Z kolei samochód, w który udało mu się trafić, należy do jego ojca – Ford zyskał nowe wgniecenie i pękniętą lampę.

Motocyklista pod filmem pisze, że wie co poszło nie tak. Sam pisze, że: „jestem świadomy, że to w pełni moja wina i że nie powinienem:
– panikować z otwartą manetką gazu,
– kręcić silnika tak wysoko przy ruszaniu,
– wyjeżdżać z podjazdu pod takim kątem.”

My mamy trochę inne zdanie. Z takimi umiejętnościami i paniką w oczach, MadJord w ogóle nie powinien wyjeżdżać na drogi publiczne, a wizyta w ośrodku doszkalającym to totalne minimum. Wypadek miał miejsce w marcu 2016. Od tamtej pory MadJord nie wrzucił już żadnego, nowego filmu motocyklowego. Może już nie jeździ…

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły