303 km/h i brak hamulców
Piotr Jędrzejak
18 lipca 2012

Jak można czuć się ze świadomością, że na liczniku pękło 300 km/h, asfalt zaraz się kończy, a hamulce właśnie odmówiły współpracy?

Dyskomfort psychiczny to najdelikatniejsze określenie. Dokładnie w takiej sytuacji znalazła się kobieta, Angie Smith. Na szczęście jest profesjonalną zawodniczką wyścigów równoległych, a miejscem nie była ulica, ale tor.

Pani Smith rozpędziła się do 303 km/h, a bez hamulców tor skończył się szybko. Angie poczekała, aż motocykl zwolni w offroadzie i zeskoczyła z niego w ostatniej chwili przed polem kukurydzy. Sprzęt następnie wykonał kilka pokaźych kozłów. Co ciekawe, Smith wyszła z tego bez szwanku i zakwalifikowała się do wyścigów następnego dnia, ale nie wystartowała, ponieważ motocykl został zbyt mocno zniszczony.

http://youtu.be/571Qmt5i8lo

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły