Jak hamować? Podstawy dla początkujących i zaawansowanych.
MotoRmania
5 maja 2020

Jak skutecznie hamować? Trzeba uzyskać odwrotny efekt do widocznego na tytułowym zdjęciu 🙂 

Hamowanie przez większość zawodników motocyklowych uważane jest za najważniejszy czynnik jazdy. Podczas zawodów to właśnie na hamowaniu odbywa się zdecydowana większość manewrów wyprzedzania. 

Odpowiednia technika hamowania jest kluczowa. Aby zrozumieć, na czym ona polega, warto zdać sobie sprawę z tego jak nasz motocykl reaguje na wciśnięcie dźwigni hamulca. W motocyklach stricte sportowych przednie tarcze hamulcowe są podwójne i mają znacznie większą średnicę niż pojedyncza tarcza mająca za zadanie zwolnić tylne koło. Zatem jak hamować? Oto podstawy teorii.

JAK TEGO NIE ROBIĆ?

Generalnie nie powinno się tego robić tak, aby tylne koło odrywało się od ziemi. Pomijając jazdę stuntową należy zrobić wszystko, aby obydwa koła mogły się przyczyniać do wytracania prędkości, a także do utrzymania odpowiedniej stabilności maszyny. Aby to osiągnąć trzeba unikać gwałtownego wciśnięcia dźwigni przedniego hamulca. Takie gwałtowne wciśnięcie hamulca spowoduje, zwiększone tendencje do uniesienia tyłu. Oczywiście w MotoGP widujemy to bardzo często, ale to nie znaczy, że zawodnicy tego chcą. Niestety są zakręty na torach w kalendarzu MotoGP gdzie nawet najlepsza technika jazdy nie jest w stanie zapobiec oderwaniu tyłu od ziemi. To się wam nie raz przytrafi i musimy nauczyć się z tym żyć :), ale staramy się hamować na dwa koła. Dwie opony hamujące w 90% sytuacji będą optymalnym rozwiązaniem.  

JAK TO ROBIĆ?

Musimy zrozumieć, że z wyjątkiem manewru awaryjnego hamowania, które ma prowadzić do całkowitego zatrzymania, hamujemy po to, aby jak najlepiej przygotować motocykl do pokonania zakrętu. W czasie tego procesu dociążamy przednie zawieszenie jednocześnie odciążając tylne, ponieważ masa motocykla przesuwa się mocno do przodu. Jeżeli przy mocno dociążonym przednim zawieszeniu, gwałtownie odpuścimy dźwignię przedniego hamulca przed zakrętem, to widelec odbije stanowczo z powrotem, a następnie dociąży się ponownie na złożeniu w zakręt.

W efekcie ( w zależności od ustawienia zawieszenia) uzyskamy mniej lub bardziej odczuwalny efekt „pogo” i będziemy mieli problemy z płynnym i szybkim złożeniem maszyny. Jeżeli zamiast tego, dźwignia przedniego hamulca zostanie odpuszczona progresywnie w miarę jak składacie motocykl w zakręt, lub ( zalecana technika na drodze) na krótko przed złożeniem, przedni widelec będzie pracować płynnie. Jego reakcja będzie powolna i pozwoli na ustabilizowanie sił oddziaływujących na motocykl podczas złożenia.

W celu osiągnięcia optymalnej pracy zawieszenia w pierwszej, trwającej ułamek sekundy, fazie hamowania należy wcisnąć przedni hamulec delikatnie, ale wystarczająco mocno, aby dociążyć widelec. W dodatkowej stabilizacji pomoże wam jednoczesna redukcja i symultaniczny lekki nacisk na tylny hamulec (kosmetycznie, to redukcja ma być odpowiedzialna za 90% hamowania tyłem).  Następnie w nieprzerwanym płynnym procesie wciskacie klamkę przedniego hamulca mocno do końca. Progresywnie odpuszczamy dźwignię w miarę zbliżania się do punktu, w którym planowaliśmy ją całkowicie zwolnić.

Technika „łagodnie-mocno-łagodnie” nie tylko pozwala na bardziej efektywne wytracanie prędkości, ale także podnosi precyzję kontroli wejścia w zakręt. Dojazd do zakrętu i gwałtowne hamowanie w ostatniej chwili skupi całą waszą uwagę na walce z siłami działającymi na motocykl zamiast na płynnym złożeniu. Pamiętajcie: łagodnie-mocno-łagodnie. Hamowanie zbyt późne niczego wam nie da, grozi dużą destabilizacją i walką o zmieszczenie się w zakręt. W miejscu gdzie doświadczony kierowca już dawno zacznie przyspieszać, wy jeszcze będziecie starać się zakręcić. Nie idźcie tą drogą 🙂 Materiał filmowy wkrótce 🙂

MotoRmania
Redaktor naczelny

to lifestylowy magazyn o tematyce motocyklowej. Ekskluzywność tego tytułu podkreśla nie tylko doskonałej jakości papier, ale przede wszystkim wyjątkowe materiały. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły