Kawasaki wystawi w lipcowym wyścigu Suzuka 8 Hours – jeśli w ogóle dojdzie on do skutku – prawdziwy dream team. Podczas jednej z najpopularniejszych rund FIM EWC barwy zielonych reprezentować będą ich zawodnicy z WorldSBK; Jonathan Rea i Alex Lowes oraz Hiszpan Xavi Fores.

Nie jest to nowa strategia. Rok temu w Suzuka 8 Hours Kawasaki także wystawiło swoich reprezentantów z WorldSBK. Wówczas na ZX-10R zmieniali się Rea, Leon Haslam i Toprak Razgatlioglu. Turek jednak podczas wyścigu nie przejechał ani okrążenia, co rozzłościło go do tego stopnia, że postanowił opuścić Kawasaki i WorldSBK dołączyć do ekipy Yamahy. Zajął tam miejsce Lowesa, który z kolei wskoczył na Kawasaki zwolnione przez odchodzącego do Hondy Haslama.

To właśnie Kawasaki, w wyjątkowo dramatycznych okolicznościach, wygrało lipcowy wyścig w Japonii. Jadący na prowadzeniu Rea przewrócił się na plamie oleju tuż przez wywieszeniem czerwonych flag, ale ostatecznie utrzymał pierwszą pozycję. Wspomniany olej rozlał motocykl ekipy SERT, którego silnik wybuchł na kilka minut przed końcem rywalizacji, pozbawiając Francuzów tytułu mistrza świata. Ten trafił do zespołu SRC Kawasaki.

Rok temu Kawasaki z numerem 10 wygrało wyścig...

Rok temu Kawasaki z numerem 10 wygrało wyścig…

W Japonii startowali także Polacy. Niestety, ekipa Wójcik Racing Team nie ukończyła rywalizacji. Po wywrotce Christoffera Bergmana Yamaha R1 z numerem 77 wróciła co prawda do walki, ale po minięciu półmetku rywalizacji podopiecznych Grzegorza Wójcika zatrzymał zatarty silnik. Z kolei punkty, jako pierwszy Polak w historii, wywalczył startujący w barwach Maco Racing Paweł Szkopek.

... a Kawasaki z numerem 11 zgarnęło tytułu. Zdjęcia: Kawasaki

… a Kawasaki z numerem 11 zgarnęło tytułu. Zdjęcia: Kawasaki

 

Ostatnim wyścigiem FIM EWC sezonu 2020-2021 był grudniowy 8 Hours of Sepang w Malezji. Rywalizacja miała zostać wznowiona w połowie kwietnia, ale legendarny, 24-godzinny wyścig w Le Mans został przełożony na koniec sierpnia z powodu sytuacji wywołanej koronawirusem.

Pod znakiem zapytania stoi także czerwcowy, ośmiogodzinny wyścig na niemieckim torze Oschersleben. Czy w lipcu zawodnicy staną do walki w Japonii? Póki co jest chyba za wcześnie, aby w ogóle o tym myśleć. Jeśli tak się stanie, Kawasaki wydaje się w dobrej sytuacji, ale poczekajmy na odpowiedź japońskich rywali.

Suzuka 8 Hours to bowiem dla producentów z kraju kwitnącej wiśni jeden z najważniejszych eventów motorsportowych w kalendarzu. Honda co roku namawia do startu tam swoje największe gwiazdy, jednak Marc Marquez, Dani Pedrosa i Cal Crutchlow w ostatnich latach systematycznie odmawiali. Inaczej było przed laty, gdy na starcie oglądać mogliśmy m.in. Valentino Rossiego i Colina Edwardsa w czasach ich największych sukcesów w klasie 500 i World Superbike. W ostatnich latach Rossi odmawiał jednak regularnie Yamasze, podobnie jak Vinales. Na Suzuce wiele razy startowali – i kilka razy z rzędu wygrywali – zawodnicy ekipy Tech 3, Pol Espargaro i Bradley Smith, a także Lowes i van der Mark z Yamahy.

Lowes ma już na swoim koncie zwycięstwo w Suzuka 8 Hours w barwach Yamahy. Czy pójdzie w ślady Jonathana Rea? Irlandczyk triumfował w Japonii nie tylko na Kawasaki, ale wcześniej także na Hondzie.

Wojcik Racing Team Suzuka 8h 2019 (4)

Wójcik Racing Team reprezentowali w Japonii Marek Szkopek (na zdjęciu), Christoffer Bergman i Gino Rea.