Opony Motoz Terrapactor S/T oraz Tractionator X-Circuit – tanie, a czy dobre?
Eliasz Davidson
19 listopada 2013

Czy wyobrażacie sobie przyjemniejsze towarzystwo na wtorkowe popołudnie niż pomarańczowy duet – SX 125 oraz 690 Enduro R? My na takich właśnie sztukach postanowiliśmy sprawdzić, jak wgryzają się w ziemię gumy australijskiej marki Motoz!

Jako główny poligon naszych działań obraliśmy wymagający, piaszczysty tor pod Warszawą prowadzony przez braci Kędzierskich. Dwusuwowa setka dostała komplet Terrapactor S/T dedykowany na miękkie podłoże, natomiast 690-tka stanęła na bardziej uniwersalnych Tractionator X-Circuit.

Jako, że na SX 125 był to dla nas któryś już z kolei trening na motozowych oponach, weźmy ją na pierwszy ogień. Zanim setunia stanęła na nowych gumachnie zabrakło przygód i wylanego potu. Podczas wymiany opon znaleźliśmy piętę achillesową Motozów – są bardzo twarde. I to tak twarde, że podczas przekładania gum nie wytrzymały 2 łyżki Metzellera, które wiernie służyły przez kilka dobrych lat. Dopiero po profesjonalnej pomocy zabraliśmy się za testowanie. Na przód wjechała 21 calowa 80/100 Terrapactor S/T, a z tyłu dziewiętnastka 100/90 z tej samej rodziny. Ciekawą opcją jest możliwość założenia tylnej opony w dwie strony wybierając między bieżnikami na „Normal” oraz „Mud/Sand”. Jako, że wszystkie dotychczasowe jazdy odbywały się na miękkim podłożu, sprawdziliśmy tylko ustawienie na taką właśnie nawierzchnię. I co możemy o nich powiedzieć? Przede wszystkim, że najlepsze opony to nowe opony. Nawet tajwańska mieszanka odpowiednio dobrana potrafi dobrze kleić. Po przesiadce z dojechanych Michelinów było dla nas nie lada zaskoczeniem, jak KTM zaczął trzymać trakcję. Nie miało znaczenia czy zaliczamy zakręt jadąc cały czas w koleinie, czy też chcemy z niej trochę wcześniej wyjechać, kostki przedniej opony wgryzały się w piach i motocykl zmierzał dokładnie tam, gdzie tego chcieliśmy. Zaliczanie band to również przyjemność w najczystszej postaci. Motozy pozwalają na atakowanie ich z naprawdę sporymi prędkościami i agresją godną narodowców szturmujących rosyjską ambasadę, jednocześnie gwarantując, że motocykl przejedzie je bez najmniejszego problemu – wystarczy trzymać gaz. Jednak prawdziwy popis opony dały na płaskich zakrętach. Gdy wpadaliśmy w zakręt z opoźnionym hamowaniem i świadomością, że zaraz skosztujemy jak smakuje mokry piach, odkręcona manetka gazu i Motozy po prostu wyciągały nas z tarapatów. Tak, to się nazywa niezużyta guma! Również miłym zaskoczeniem było zachowywanie się tylnej opony. Ułożenie kostek delikatnie przypominające łopatę sprawiają, że motocykl bardzo dobrze odpycha się w kopnym piachu. Zestaw Terrapactor S/T sprawdziliśmy również na dojazdówce przez las oraz na terenie byłego poligonu i bez dwóch zdań stwierdzamy, że na luźnych nawierzchniach (do których z resztą zostały stworzone) radzą sobie świetnie.

W 690-tce, nauczeni doświadczeniem o pomoc w założeniu opon poprosiliśmy mechanika KTM Rally i jego tytanowe łyżki. Gdy już nasze Enduro R stało na nowych gumach, mogliśmy zabrać się za testowanie. Komplet Tractionator X-Circuit jest zestawem dosyć uniwersalnym z nastawieniem bardziej na twardą nawierzchnię. I w rzeczywistości tak jest. Na szybkich szutrowych drogach motocykl zachowuje się bardzo stabilnie i świetnie się prowadzi. Jednak jazda w takim terenie dużym endurakiem byłaby zbyt prosta. Postanowiliśmy więc trochę się napocić i sprawdzić sprzęt na piaszczystym torze na Białołęce. Nie, te opony nie są stworzone na piasek. Tak, było ciężko. Po przeskoczeniu z ważącej o 60 kg mniej Setki, jadąc po dziurawej jak ser szwajcarski trasie, wrażenia są podobne do ujeżdżania rozjuszonego byka. Jako główny cel obieramy utrzymanie się na pokładzie 690-tki i przejechanie kolejnych metrów. Już wjeżdżając na trasę wiemy, że czeka nas walka o przetrwanie. Dopóki mamy siłę, trzymamy gaz, a zawieszenie „wybiera” nierówności, możemy jechać tam gdzie chcemy. Wystarczy jednak tylko trochę odpuścić manetkę, a motocykl zaczyna tańczyć zdając się być głuchym na nasze lamenty. Piaszczyste bandy pokonuje jednak przyzwoicie. Dzięki sporej mocy dużego singla, KTM po prostu nas z nich wyciąga. Jednak bez dwóch zdań Tractionator X-Circuit nie są oponami na piaszczyste tereny.

Z resztą sami możecie obejrzeć wideo z tego testu i wyciągnąć wnioski – to jest właśnie gracja Titanica wpadającego na górę lodową. A o tym jak sprawują się na twardych, szybkich odcinkach opowie Wam Simpson, jak już wróci z Hiszpanii.

Podsumowując, gumy Motoz są świetną propozycją szczególnie dla mniej zaawansowanych jeźdźców. Tym bardziej, że są jednymi z najtańszych opon na rynku. Komplet Terrapactor S/T kosztuje 375 zł (155 za przód i 220 za tył), a Tractionator X-Circuit 410 zł (160 przód, 250 tył). Kuszące, prawda? Także wystarczy tylko wybrać odpowiedni model i można cieszyć się dobrym zestawem za niewielkie pieniądze.

Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem opon odwiedźcie któryś z poniższych punktów lub dzwońcie do biura obsługi klienta Powerbike, nr tel. +48 61 65 35 750.
MXLIFE, Romana Maya, Poznań
ROOSTERBIKE, Szosa Toruńska 49, Grudziądz
WINDEX, Towarowa 8, Chojnice
AMR MOTORS, Zawiszy Czarnego 22, Gliwice
Firek Motocykle, Brzezińska 192, Radomsko
BIELBIKE, Jagiellońska 78, Częstochowa
MOTO KRZEMIŃSKI, Partyzantów 69, Busko Zdrój
Motorismo Sosnowiec, Kukułek 41, Sosnowiec        
Motorismo Warszawa, Modlińska 154, Warszawa

Eliasz Davidson
Redaktor naczelny

Redaktor Offroad. Eliasz ma KTMa, kocha KTMy i wszystko to, co się z nimi wiąże. Jego pokój jest pomarańczowy, tak samo jak bokserki. Poza tym, uwielbia motocross -  w błocie objedzie nas wszystkich. Dwa razy. Masz sprawę? Skontaktuj się. Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły