Klasyczne winkle WSBK – Philip Island, zakręt 12
Piotr Jędrzejak
4 lipca 2012

Poznajcie się z dwunastym zakrętem Philip Island!

Niespełna dwa tygodnie temu Honda Racing opublikowała zapowiedź serii krótkich filmów o najbardziej rozpoznawalnych zakrętach w wyścigach World Superbike. Dziś zaprasza Was do zatopienia się w analizie dwunastego zakrętu na australijskim torze Philip Island. Opowiadają o nim zawodnicy Jonathan Rea oraz Hiroshi Aoyama, a dołączył do nich technik Chris Pike i człowiek z ramienia Pirelli, Giorgio Barbier.

Wspomniany zakręt to długi, szybki łuk, na którym tak naprawdę rozegrać się mogą losy wyścigu. Przede wszystkim ciężko znaleźć odpowiednią trajektorię tego zakrętu, a później nie jest łatwo ją utrzymać. Ze względu na dużą prędkość, spore przeciążenia i stosunkowo długi czas pokonywania, szczególnie trudną pracę mają opony. Asfalt ma ponad 50 st. Celsjusza, a wąski pasek gumy, który ma styczność z podłożem, osiąga nawet 300 st. gdy kierowca jedzie slajdem. Philip Island jest na tyle wyjątkowym torem, że opony projektuje się specjalnie na niego – nie da się przenieść rozwiązań z żadnego innego obiektu. Oglądajcie:

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły