Jorge Lorenzo testuje bolid F1 – video
Piotr Jędrzejak
28 listopada 2016

Samochód jeździł bardzo gładko. Spodziewałem się, że będzie bardziej nerwowy i trudny…”

Na początku października, dzięki wspólnemu sponsorowi Monster Energy, Jorge Lorenzo został zaproszony na przejażdżkę bolidem F1 zespołu Mercedes AMG Petronas. Akcja działa się na torze Silverstone. Jorge jeździł autem, w którym Lewis Hamilton zgarnął tytuł Mistrza Świata F1 w 2014 roku.

Model Mercedes F1 W05 Hybrid waży mniej niż 700 kg, ma moc około 750-850 KM, ale zanim Jorge zajął miejsce w kabinie, zespół skierował go na symulatory. Hiszpan musiał najpierw nauczyć się podstaw i procedur, żeby w ogóle móc ruszyć z boksu. Ale gdy Lorenzo zaczął już jeździć, zespół F1 był bardzo pozytywnie zaskoczony – motocyklista notował stabilne postępy, zgłaszał cenne uwagi i skutecznie poprawiał swoje czasy.

Zobaczcie jak to wyglądało spełnienie marzeń Hiszpana (włączcie angielskie napisy):

Jorge Lorenzo wykręcił czas 50.452s na krótkiej pętli Silverstone International Circuit. Serie MotoGP i F1 jeżdżą na długiej konfiguracji więc ciężko odnieść ten czas.

Jorge po wszystkim powiedział, jak się jeździło: „Samochód jeździł bardzo gładko. Spodziewałem się, że będzie bardziej nerwowy i trudny, tymczasem wszystko było bardzo dobre: kierownica, silnik, wszystko. 

Jeździło się całkiem łatwo, a bolid w zakrętach jest bardzo, bardzo szybki. Przyczepność jest nierealna. Na pierwszym okrążeniu czujesz moc, ale jak już się do tego przyzwyczaisz, jest podobnie jak na motocyklu MotoGP – jednak zakręty to zupełnie inny świat, jest o jakieś 40 km/h szybciej w środku zakrętu.

Byłem też zaskoczony, jak późno można hamować. Poziom przyczepności, którą samochód dostarcza z pełnym gazem w szybkich zakrętach, jest po prostu szalony.”

Piotr Jędrzejak
Redaktor naczelny

Głównodowodzący portalem. Nie je, nie śpi, żyje newsami ze świata motocyklowego. Związany z laptopem. Zdarza mu się poprawiać "waCHacze" po kumplach z redakcji. Po mieście szaleje Street Triplem 675. Skontaktuj się Masz sprawę ? Skontaktuj się:

Materiały premium

czytaj kolejne artykuły